
"Przepraszam i zapewniam, że będą wyjaśniał i reagował na tego typu sytuacje" – oświadcza poseł PiS Waldemar Buda. To reakcja na ustalenia "Dziennika Łódzkiego". Fotoreporterzy gazety w archikatedrze w Łodzi znaleźli rozłożone na ławce ulotki wyborcze kandydata PiS.
Teoretycznie Kościół rzymsko-katolicki pozostaje apolityczny. Jak ta apolityczność wygląda w praktyce – widzimy raz po raz. Tak było, gdy Jarosław Gowin zorganizował partyjne spotkanie w klasztorze (nawet banerem z logo partii zasłonił wizerunek Chrystusa na krzyżu!) czy kiedy z ambony przemówił Ryszard Czarnecki. Do tego billboardy kandydatów PiS stojące na terenie parafii – to przecież widok wcale nierzadki. Jednak ulotki wewnątrz kościoła – to nowość.
Dziennikarze "Dziennika Łódzkiego" zauważyli garść ulotek leżących w miejscu, gdzie zapewne najczęściej leży wyłożona prasa katolicka. Reklamówki prezentowały posła PiS Waldemara Budę, a miejscem prowadzenia kampanii była łódzka archikatedra.
Waldemar Buda przeprasza i zapewnia: "Jestem absolutnie przeciw takim praktykom i aż nie chce mi się wierzyć, że to położył w takim miejscu któryś z moich wolontariuszy".
Z oburzeniem na ustalenia "Dziennika Łódzkiego" zareagował kandydat Lewicy na posła, wiceprezydent Łodzi Tomasz Trela. "Przyzna Ksiądz Arcybiskup, że brakuje słów..." – napisał Trela do abpa Grzegorza Rysia.
W czerwcu Waldemar Buda został podsekretarzem stanu w resorcie inwestycji i rozwoju. Jesienią ubiegłego roku kandydował na prezydenta Łodzi – porównywano go wówczas z Patrykiem Jakim. Przegrał - i to zdecydowanie - z Hanną Zdanowską.
źródło: "Dziennik Łódzki"
