
14 do 10 – takim wynikiem dla opozycji skończyło się głosowanie na posiedzeniu sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Przedmiotem głosowania była uchwała Senatu, który sprzeciwia się przekazaniu 2 mld zł z budżetu państwa na TVP przejętą przez PiS. Dzięki zwycięstwu w głosowaniu opozycja wywalczyła 5 minut na to, by przedstawić swój stosunek do rządowej telewizji.
REKLAMA
Podczas V posiedzenia Sejmu wszyscy spodziewali się wodospadu pochwał dla TVP ze strony posłów PiS, którzy kontrolują publiczną telewizję. Stanie się jednak inaczej. Komisja Kultury i Środków Przekazu (KSP) zgodnie z wolą opozycji poparła uchwałę Senatu, który sprzeciwia się przekazaniu 2 mld zł z budżetu państwa na rządową telewizję. Wygrana była możliwa dzięki demobilizacji posłów PiS, którzy nie pojawili się na komisji wystarczająco licznie, by zakwestionować uchwałę Senatu.
W kolejnym głosowaniu – na sprawozdawcę projektu – przepadła też posłanka Joanna Lichocka (PiS), która z mównicy sejmowej miała uzasadniać, dlaczego te pieniądze należą się TVP. Zamiast niej 5 minut na sali plenarnej Sejmu dostanie posłanka Joanna Scheuring–Wielgus, która zgłosiła swoją kandydaturę i wygrała w głosowaniu.
– To była spontaniczna akcja. Nie spodziewałam się, że posłowie PiS zawalą sprawę, ale w takich sytuacjach trzeba działać szybko. Dlatego się zgłosiłam i dzięki temu powiem Polakom prawdę o TVP – mówi naTemat Scheuring–Wielgus.
Zwycięstwo opozycji na komisji nie znaczy, że projekt 2 mld zł dla TVP wyląduje w koszu. W Sejmie większość ma Zjednoczona Prawica. Opozycja będzie jednak miała względnie dużo czasu na to, by na sali sejmowej wypowiedzieć się o rządowej telewizji.
