
"Zamierzam podjąć wobec redakcji i autora artykułu zdecydowane kroki prawne" – zapowiada Patrycja Kotecka w oświadczeniu wydanym w środę rano. To odpowiedź na doniesienia "Gazety Wyborczej". Autor tekstu Wojciech Czuchnowski powołując się na zeznania świadka koronnego pisze o - jak to określa - "niejasnej przeszłości żony Ziobry".
"Wyborcza" dotarła do fragmentów zeznań świadka koronnego Piotra K., ps. "Broda", przed laty jednego z bossów gangu mokotowskiego. Gazeta podkreśla, że zeznania tego przestępcy za wiarygodne uznawał obecny szef MSWiA Mariusz Kamiński – ale wtedy, gdy były one niekorzystne dla osób ze środowiska przeciwników politycznych.
Czytaj także: Rewelacje "Wyborczej" o żonie Ziobry. Szybka odpowiedź Patrycji Koteckiej W artykule "Niebezpieczne związki Patrycji Koteckiej" Czuchnowski cytuje fragmenty zeznań Piotra K. "Kotecka miała być wykorzystana przez grupę pruszkowską do zbierania informacji z resortu ministra. Ja na pewno chciałem, żeby zbierała dla mnie dane np. z jego komputera, fragmentów rozmów, zapisków. W. powiedział mi, że Kotecka rzeczywiście była dla niego użyteczna" – miał mówił przed prokuratorem skruszony gangster.
"Publikacja jest oparta na złożonych 12 lat temu fałszywych wyjaśnieniach oszusta i gwałciciela o pseudonimie 'Broda', które były wielokrotnie sprawdzane przez prokuraturę, także w okresie wielu lat rządów Platformy Obywatelskiej" – odpowiada w opublikowanym rano w portalu wPolityce.pl oświadczeniu żona Zbigniewa Ziobry. Kotecka zdecydowanie zaprzecza doniesieniom gazety i zapowiada kroki prawne zarówno wobec redakcji, jak i autora artykułu.
Patrycja Kotecka ujawnia przy tym treść SMS-a, jaki otrzymała od Wojciecha Czuchnowskiego. Dziennikarz "Wyborczej" miał przyznać, że akta z zeznaniami "Brody" posiadał już od 5 lat. Teraz zaś decyduje się o tym napisać, bo "nie ma wyjścia".
Żona Zbigniewa Ziobry przekonuje, że zeznania byłego gangstera to zemsta za to, co robiła jako dziennikarka (pracowała w "Super Expressie", TV 4, a następnie w TVP).
Obecnie żona Zbigniewa Ziobry jest dyrektorem marketingu w Link4, które należy do państwowej spółki PZU.
źródło: wyborcza.pl, wpolityce.pl
