
Kiedy do Sejmu dotrze ustawa o głosowaniu korespondencyjnym, rozstrzygną się losy nie tylko wyborów 10 maja, ale także koalicji Zjednoczonej Prawicy i samego Porozumienia. Według nieoficjalnych informacji Polsat News jeden z wiceministrów ma szukać osób w partii Jarosława Gowina, które przejdą do PiS, kiedy ich frakcja zdecyduje się współpracować z opozycją.
REKLAMA
"Nieoficjalnie: Misję rozbijania partyjnych struktur Porozumienia powierzono Zbigniewowi Gryglasowi. Wiceminister aktywów państwowych zbiera CV od działaczy partii Jarosława Gowina i nakłania ich do przejścia do PiS-u" – napisał na Twitterze Rafał Miżejewski, dziennikarz Polsat News.
Mowa o Zbigniewie Gryglasie, byłym pośle Nowoczesnej, który potem przeszedł do Porozumienia i został członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Gryglas nie dostał się do Sejmu w jesiennych wyborach.
Partia Jarosława Kaczyńskiego nie zapomniała jednak o jego wkładzie w kampanię, dlatego polityk w grudniu ubiegłego roku dostał stołek wiceministra w nowym resorcie aktywów państwowych. Został zatem zastępcą Jacka Sasina.
Jeśli informacja Polsat News potwierdziłaby się, to mogłoby to oznaczać, że w PiS-ie panuje duża obawa w związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi ośmiu posłów Porozumienia, którzy mają zamiar zagłosować za odrzuceniem ustawy o głosowaniu korespondencyjnym, gdy ta wróci z Senatu. Gryglasa także nie wybrano by przez przypadek. W końcu były poseł przez dwa lata uczestniczył w tworzeniu struktur partii Jarosława Gowina.
