
Roman Giertych w Platformie Obywatelskiej? Obserwując ostatnie dni na medialno-politycznej scenie łatwo wyobrazić sobie taki scenariusz. Na PO sypią się za to "gromy z jasnego nieba", ale jak pisze Robert Mazurek w "Rzeczpospolitej" - co innego Giertycha akceptować, a co innego na niego głosować.
Scenariusz, w którym Giertych wraca do czynnej polityki jest jeszcze bardziej realny po polityczno-towarzyskim grillu, który urządził w weekend sam zainteresowany oraz pozwom przeciwko gazetom, w których były wicepremier reprezentuje Michała Tuska.
Robert Mazurek
publicysta
Robert Mazurek wyjaśnia, że faktycznie - Platformie grozi sporo, ale nie "niestrawność". Przykładem ma być fakt, że liberalni wyborcy PO wręcz pokochali konserwatywnego Niesiołowskiego. W takim razie dlaczego miałoby się nie udać z Giertychem, nawet jeśli jest on symbolem najgorszej nacjonalistycznej zarazy - pyta publicysta.
Dziennikarz zauważa jednak, że choć o wstąpieniu Giertycha mówi się wszędzie to jest to proces rozłożony raczej na lata.
Cały komentarz Roberta Mazurka przeczytasz w "Rzeczpospolitej"
