
Jaki jest plan na zagwarantowanie Andrzejowi Dudzie reelekcji w nowych wyborach? We wtorkowy wieczór na antenie Polsat News do prezydenckiej rywalizacji odniósł wicemarszałek Senatu Marek Pęk. Polityk PiS nie ukrywał, iż jego obóz liczy na mobilizację Władysława Kosiniaka-Kamysza, Roberta Biedronia i Szymona Hołowni w walce z Rafałem Trzaskowskim.
REKLAMA
– Prezydent Andrzej Duda jest zdecydowanym faworytem tych wyborów. Myślę że w pierwszej turze zakończy się ta rozgrywka. Ja tego nie przesądzam. Mówię o wysokim prawdopodobieństwie – mówił wicemarszałek Senatu Marek Pęk w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie Polsat News. I przekonywał, że pojawienie się kandydatury Rafała Trzaskowskiego na Prawie i Sprawiedliwości nie zrobiło wrażenia.
Po chwili Marek Pęk z rozbrajającą szczerością wyznał jednak, na co liczy obóz Andrzeja Dudy. – Myślę, że ten skok sondażowy, który zawsze uzyskuje taki świeży nominat, zmobilizuje bardzo mocno pana Kosiniaka-Kamysza, Biedronia, Hołownię i za chwileczkę dojdzie do spadku tych sondaży – oznajmił wicemarszałek izby wyższej.
"Uszkodzić Trzaskowskiego"
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, w środowisku dziennikarsko-politycznym narastają pogłoski o tym, iż w zneutralizowaniu konkurencji ze strony Rafała Trzaskowskiego ma pomóc powrót starego wroga prezydenta stolicy, czyli Michała Dzięby.Już przed wyborami samorządowymi z 2018 roku ten były działacz Platformy Obywatelskiej oskarżał Trzaskowskiego o zażywanie narkotyków i romans ze stażystką. Później Dzięba za słowa te przeprosił podczas postępowania przed Sądem Rejonowym Warszawa-Wola.
W trakcie internetowego spotkania z sympatykami Rafał Trzaskowski odniósł się do urządzonej na niego nagonki. – Widzimy nieprawdopodobny atak, który czasami przybiera dosyć groteskowe postaci, jest go tak strasznie dużo – mówił nowy kandydat na prezydenta. – Chyba panika po drugiej stronie jest całkiem spora – dodał.