Premier odpowiedział na pytanie "kiedy skończy się cyrk z maseczkami".
Premier odpowiedział na pytanie "kiedy skończy się cyrk z maseczkami". Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Jakże zmieniło się stanowisko szefa rządu w ostatnim czasie w kwestii podejścia do pandemii koronawirusa. Jeszcze brzmią nam w uszach słowa Mateusza Morawieckiego, że wirusa nie trzeba już się bać. Dziś premier przyznaje: "Epidemia jest i ona jest groźna". Osobom zirytowanym maseczkami wyjaśnia też, co dalej z obowiązkiem zasłaniania ust i nosa choćby w sklepach.

REKLAMA
Premier Mateusz Morawiecki wziął udział w sesji Q&A na Facebooku. Szef rządu odpowiadał na pytania internautów. Wiele z nich dotyczyło obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa.

"Epidemia jest i ona jest groźna"

"Kiedy skończy się cyrk z maseczkami?" – zapytał jeden z internautów. Premier Morawiecki w odpowiedzi zaapelował, by obowiązku tego nie nazywać cyrkiem. Przyznał, że rozumie, iż noszenie maseczek jest uciążliwe.
Mateusz Morawiecki
Prezes Rady Ministrów

Tam, gdzie możemy, tam, gdzie nie ma dystansu społecznego, tam starajmy się je nosić. Nie jest to idealny sposób, który nas zabezpiecza, ale wirusolodzy mówią, że pomaga, więc starajmy się to stosować.

Szef rządu przestrzegł przy tym przed bagatelizowaniem zagrożenia. – Epidemia jest i ona jest groźna. Popatrzmy, co się dzieje z powrotem w Hiszpanii. Średnio dziennie znowu umiera tam ponad 70 osób, a liczba zakażeń we Francji i w Hiszpanii to znowu kilka tysięcy dziennie. Naprawdę dmuchajmy zimne – oświadczył Mateusz Morawiecki.

Morawiecki o epidemii

To dość nowe podejście premiera do kwestii pandemii i obowiązku zasłaniania ust i nosa w miejscach publicznych. Jeszcze w maju, gdy obowiązywały surowsze obostrzenia, premier bez maseczki rozmawiał z restauratorami w Gliwicach. Później na początku sierpnia tabloid przyłapał go na zakupach w sklepie bez maseczki, a następnie także w kinie.
Mało tego – tuż przed wyborami prezydenckimi 12 lipca gorąco namawiał do głosowania na Andrzeja Dudę, twierdząc, że jest już po epidemii.
– Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii i to jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się go bać – mówił Mateusz Morawiecki w Tomaszowie Lubelskim na początku lipca.

Morawiecki o obostrzeniach

Podczas sesji Q&A na Facebooku internauci pytali też premiera o możliwe nowe restrykcje w związku z pandemią. Szef rządu tłumaczył, że koncerty i imprezy masowe są one dużym zagrożeniem powodującym "największe ryzyko przenoszenia wirusa". Dlatego zapowiedział, że tego typu wydarzenia będą odmrażane "na samym końcu".
Mateusz Morawiecki
Prezes Rady Ministrów

Musimy dać społeczeństwu i gospodarce oddychać, funkcjonować, działać, pracować. Nie chcę, żebyśmy wracali do lockdownu, chciałbym tego uniknąć, a jeżeli będą obostrzenia, to w niewielkim rozmiarze, po to, żeby służba zdrowia mogła normalnie pracować, a gospodarka, żeby wróciła na normalne tryby. Ta kombinacja priorytetów wyznacza kierunek naszych działań.

Morawiecki zadeklarował, że w kwestii wesel nowych obostrzeń nie będzie na pewno do końca października. Co potem? Premier stwierdził, że nie może obiecać, iż nie zostaną wdrożone pewne obostrzenia, np. co do zmniejszenia liczby uczestników wesel ze 150 do 100 osób.