Weekend w Zurychu? Przygotuj się na spore wydatki
Weekend w Zurychu? Przygotuj się na spore wydatki Fot. shutterstock.com

Chcesz wyjechać na dwa dni do jakiejś światowej metropolii? Przyszykuj się na spore wydatki. Szwajcarski bank UBS wyliczył, że średnia cena takiego wypadu to ponad 2 tysiące złotych. Najdroższe weekendy są w Zurychu, Nowym Jorku i Tokio.

REKLAMA
UBS policzył, ile kosztuje weekend w wielkich miastach – ale w wersji luksusowej. W koszyku wydatków umieszczono, między innymi, nocleg w hotelu 4-5 gwiazdkowym, kolacja dla dwóch osób z butelką wina, wydatki na taksówki i transport publiczny, wynajęcie samochodu i takie banały jak zakup książki. Bank nie uwzględnił kosztów podróży do miejsca docelowego.
Z raportu UBS wynika, że ogółem najwięcej wydaje się w Zurychu. By spędzić weekend w szwajcarskiej metropolii, trzeba wydać 1250 dolarów. W przeliczeniu na polską walutę daje to około 3700 złotych. W Genewie jest niewiele taniej, bo raptem o 30 dolarów.

Turcja. W hotelu turyści różnych narodowości. Dwójka Polaków próbuje nawiązać rozmowę z niemiecką parą siedzącą przy sąsiednim stoliku. Polega to głównie na szaleńczym machaniu rękoma, pokazywaniu palcami i powtarzaniu polskich słów, coraz głośniej i wyraźniej, tak jakby to miało ułatwić ich zrozumienie.
CZYTAJ WIĘCEJ

Czyli nadal, by tam pojechać, trzeba wydać co najmniej 3,5 tysiąca złotych. Czyli nieco mniej, niż średnia pensja krajowa brutto, która w maju wynosiła 3,7 tysiąca zł. Tak wysoki koszt podróży do Szwajcarii to efekt tego, że tamtejsze ceny dóbr i usług należą do jednych z najwyższych na świecie.
Zaraz za szwajcarskimi luksusami plasują się: Nowy Jork, Tokio, Paryż i Kopenhaga. W każdym z nich wydamy około tysiąca dolarów. W przeciwieństwie do Szwajcarii, tam najwięcej kosztują restauracje i hotele. Okazuje się jednak, że stolica Polski jest niewiele tańsza. Żeby spędzić elegancki weekend w Warszawie, według UBS trzeba wydać 650 dolarów. To nadal wydatek rzędu około dwóch tysięcy złotych.
Zestawienie UBS ciekawe jest o tyle, że w każdym mieście sprawdzono tę samą klasę usług, a różnice w cenie bywają ogromne. Najtańsze miasta w rankingu to Delhi i Bukareszt. W tym pierwszym można spędzić weekend za naprawdę małe pieniądze – 370 dolarów. Polacy powinni jednak do tego doliczyć koszty przelotu, czyli co najmniej dodatkowe 200-300 dolarów.
W Bukareszcie można spędzić weekend odrobinę drożej, ale nadal dwa razy taniej niż chociażby w Paryżu. Razem, według UBS, w stolicy Rumunii za luks-weekend trzeba zapłacić 400 dolarów. To jednak ceny za luksusy. W naTemat pisaliśmy wielokrotnie o
Student z Wrocławia zwiedził stopem prawie całą Europę

Ma 22 lata i studiuje we Wrocławiu, autostopem jeździ od dwóch. To wystarczyło, żeby Maciek zwiedził lwią część Europy Zachodniej. Koszt takiej kilkudniowej wycieczki zamyka się już nawet w trzydziestu euro. Wystarczy plecak i przysłowiowe "jaja", bo bywa nie tylko ciekawie i tanio, ale również niebezpiecznie. "Jeden kierowca dał 20 euro, drugi wyszedł z maczetą" – opowiada chłopak.
CZYTAJ WIĘCEJ

tym, że podróżować można dobrze i tanio – choć wtedy, oczywiście, nie śpi się w czterogwiazdkowych hotelach.
W kwestii noclegów, by zaoszczędzić, najłatwiej korzystać z couchsurfingu, który opisywaliśmy tutaj. To prosta usługa, która jednak wymaga dania czegoś od siebie: polega ona na tym, że udostępniamy swoje miejsce zamieszkania podróżnym, za co w zamian dostajemy możliwość korzystania z domów innych zarejestrowanych w serwisie. Trafić można różnie – od niezbyt zadbanych kawalerek po ekskluzywne wille na plaży. Ważne jednak, że za darmo.
Również podróże można odbywać dość tanio – po Europie już za 200, 300 złotych, a do Indii da się znaleźć bilety nawet za 1000 złotych. Szczegóły tego, jak poruszać się w świecie tanich linii, opisaliśmy tutaj.
Czy według Was raport UBS w ogóle oddaje koszty podróży, czy są to wydumane kwoty dla bogatych?