
Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki przekazał na Facebooku, że ma koronawirusa. Wcześniej w swoich wpisach wspominał o "koronaściemie" i dzielił się z internautami teoriami spiskowymi. Co ciekawe, zakażenie wcale nie zmieniło jego nastawienia do tematu.
REKLAMA
"Dziś dla mnie też nie jest to łatwy dzień, miałem zrobiony wymaz mam wyki dodatni. Tak mam koronawirusa, zaraziłem się" – napisał Janusz Kubicki.
Zaznaczył jednak, że jego opinia na temat pandemii nie ulegnie zmianie. "Wiem, że nie jestem pierwszy i nie jestem ostatni, który przejdzie przez koronawirusa. Ale to nie oznacza, że zmieniłem swoje nastawienie do tego. Dalej uważam, że wielu ludzi będzie ściemniać nas w tym całym temacie" – zapewnił prezydent Zielonej Góry.
"Koronawirusa jak grypa, jak inne wirusy był jest i będzie nie zniknie z dnia na dzień. Musimy się nauczyć z nim żyć. On będzie z nami na lata. Nie da się przed nim uciec, schować, ale nie jest to też coś co powoduje to iż powinniśmy znowu pozamykać się w domach. Trzeba żyć, trzeba się potrafić cieszyć tym co przynosi nam każdy dzień" – dodał polityk na końcu swojego wpisu.
Wcześniej Kubicki wyrażał swój sceptycyzm wobec pandemii. Zaznaczał, że nie podważa istnienia samego koronawirusa, ale ma wątpliwości co do przyjętego sposobu walki z nim. W jednym z wpisów zasugerował wręcz, że całe to zamieszanie jest globalnym spiskiem, w który zamieszani są Rafał Trzaskowski i Grupa Bilderberg.
Skrytykował też byłego już ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego za to, że ostrzegał przed zagranicznymi podróżami, a potem sam wyjechał do Hiszpanii.
We wtorek MZ poinformowało o wykryciu 2236 nowych przypadków koronawirusa. W bilansie pojawiła się rekordowa liczba zgonów – aż 58. 2 z nich zmarły z powodu COVID-19, w przypadku 56 śmierć nastąpiła z powodu jego współistnienia z innymi chorobami.
