Premier Mateusz Morawiecki obiecuje podwyżki dla pracowników ochrony zdrowia, którzy walczą z koronawirusem.
Premier Mateusz Morawiecki obiecuje podwyżki dla pracowników ochrony zdrowia, którzy walczą z koronawirusem. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Rząd zajął się pensjami pracowników ochrony zdrowia walczącymi z koronawirusem szybciej, niż zapowiadał. To raczej pewne, że personel medyczny dostanie zastrzyk gotówki. Minister Zdrowia nie czekał na wejście w życie ustawy, tylko już wydał polecenie prezesowi NFZ. Wcześniej miało miejsce w tej sprawie ogromne zamieszanie w Sejmie.

REKLAMA
Rząd PiS walczy z epidemią koronawirusa od marca, ale zamiast wypłaszczać krzywą, od kilku tygodni zmagamy się z gigantycznym wzrostem zakażeń. Tylko w ciągu ostatniej doby przybyło 17 171 nowych przypadków zakażenia SARS-CoV-2, a 152 osoby zmarły z powodu powikłań po covid-19.
A ma być jeszcze gorzej. Z tego powodu rząd chce zmobilizować lekarzy do pracy w tych szalenie trudnych i niebezpiecznych warunkach. I przyspieszył wprowadzenie podwyżek z ustawy "o dobrym Samarytaninie".
"W tych trudnych dniach rząd wspiera w sposób szczególny, również finansowo, lekarzy i cały personel medyczny walczący z koronawirusem. Od dziś podnosimy Ich wynagrodzenia o 100 proc. Nikt nie zasługuje na to bardziej, niż oni. Dziękujemy za wasze poświęcenie" – poinformował premier Mateusz Morawiecki. Podwyżka ma być wypłacana jako świadczenie dodatkowe.
"Aby przeciąć wszystkie spekulacje zdecydowałem się nie czekać na wejście w życie ustawy i wydałem już dziś polecenie gwarantujące wypłatę podwójnego wynagrodzenia dla pracowników medycznych walczących z covid-19. Grupa beneficjentów została poszerzona o ratowników i diagnostów" – napisał minister zdrowia Adam Niedzielski.
Wprowadzenie podwyżek dla lekarzy nie obyło się bez politycznej przepychanki. "Wczoraj przeszła poprawka Lewicy gwarantująca całemu personelowi medycznemu dodatek 100% za walkę z COVID-19. Dziś PiS chce ukraść te pieniądze bohaterkom i bohaterom walki z COVID. Pojawiła się nowa ustawa, która ma być jeszcze dziś cała procedowana! Wstyd!" – oburzał się w środę poseł Krzysztof Gawkowski.
Pojawiają się też spekulacje, że dwukrotne wynagrodzenie dostaną nieliczni. Zdaniem medyków rząd od początku epidemii koronawirusa stosuje kruczki prawne polegające m.in. na zmianie profilu szpitali i oddziałów. Część założeń nie do końca zgadza się też liczbowo z tym, co przedstawiali politycy. Więcej przeczytacie o tym w artykule Rafała Badowskiego.