
Niemiecki Lipsk w ramach prawie 50-letniego partnerstwa zaoferował Krakowowi pomoc w doposażeniu szpitali czy domów opieki środkami ochrony osobistej. Pierwszy transport o wartości prawie 100 tys. euro, z maseczkami, fartuchami i płynami do dezynfekcji trafi do stolicy Małopolski jeszcze w tym tygodniu.
REKLAMA
Jak poinformował miejski serwis Lipska, do Krakowa trafi około 10 tysięcy masek chirurgicznych, 17,5 tys. masek wielokrotnego użytku, ponad 2500 butelek środka dezynfekującego i 500 fartuchów wielokrotnego użytku. W Lipsku produkty te są używane w szpitalach i domach starców.
O tym, że na szczeblu centralnym Polska pomocy od Niemiec nie chce, powiedziano już wiele. Do polskiego rządu zwracali się z ofertą pomocy najważniejsi niemieccy politycy. Rząd PiS jednak nie wyraził zainteresowania ofertą.
O tym, dlaczego Polacy nie chcą pomocy od Niemiec, pisano za naszą zachodnią granicą. Rząd PiS jest zbyt dumny, by o to poprosić – informował wpływowy niemiecki dziennik "Die Welt".
Chociaż polski rząd oficjalnie odmówił Niemcom przyjęcia pomocy, którą zaoferował ich prezydent Frank-Walter Steinmeier, to samorząd nie zamierza z niej rezygnować. Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik napisał list do dwóch niemieckich landów z zapytaniem o wsparcie.
źródło: Leipzig.de
