
– Tak, chcę obalić rząd, nie ma innej drogi. A kto będzie tworzył nowy to już nie moja sprawa – mówi w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Piotr Duda. Szef "Solidarności" wyjaśnił, że pomysł PiS przedstawienia kandydata na technicznego premiera podczas marszu w obronie TV Trwam 29 września był "bez sensu"
Szef "Solidarności" tłumaczy Agacie Nowakowskiej i Dominice Wielowieyskiej, że zrobi wszystko, żeby obalić rząd Donalda Tuska, który nie jest dla związkowców partnerem do rozmowy. Duda wyjaśnia, że to nie jego sprawa kto powinien tworzyć następny i będzie się zastanawiał dopiero jak powstanie.
Mimo że trudno u Dudy nie zauważyć sympatii do PiS-u, szef "Solidarności" dość ostro ocenia plany Prawa i Sprawiedliwości, które na marszu w obronie TV Trwam chciało ogłosić swojego kandydata na technicznego premiera.
PiS na początku zadeklarował, że swojego kandydata przedstawi właśnie 29 września. Później informacje te dementował Adam Hofman. Już wtedy pojawiały się złośliwe pytania, czy nie zgodził się na to ojciec Rydzyk lub właśnie Piotr Duda.
Piotr Duda jest świadomy, że jedna manifestacja rządu nie obali. To długofalowy plan, według którego "Solidarność" chce przekonać Polaków do odrzucenia partii rządzącej w następnych wyborach.
Cały wywiad przeczytasz w "Gazecie Wyborczej".
