Jarosław Kaczyński podczas debaty ekonomicznej zorganizowanej przez PiS.
Jarosław Kaczyński podczas debaty ekonomicznej zorganizowanej przez PiS. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Publicysta "Gazety Wyborczej" uważa, że prezes Kaczyński ma twardy orzech do zgryzienia. Dopiero co przemienił się "z poczwarki w motyla", a tu przy okazji zamiany trumien po katastrofie smoleńskiej pojawiła się okazja, żeby "poznęcać się na Tuskiem".

REKLAMA

Jarosław Kaczyński na informację o zamianie trumien zareagował ostro. Powiedział o gigantycznym skandalu i stwierdził, że "ci ludzie nie mogą być w polskiej polityce".

Wojciech Maziarski

Wojciech Maziarski w felietonie w "Gazecie Wyborczej" stwierdza, że prezes Prawa i Sprawiedliwości znalazł się w trudnej sytuacji.

Z jednej strony Jarosław Kaczyński ma okazję, żeby "poznęcać się" nad premierem Tuskiem, Platformą Obywatelską i "powiedzieć obywatelom, że oto mamy koronny dowód zamachu", a z drugiej strony takie wypowiedzi nie pasują do nowego wizerunku Kaczyńskiego.

Przecież dopiero co prezes po raz kolejny wszedł w fazę przemiany z poczwarki w motyla. Zaczął uspokajać i łagodzić swój wizerunek, zmieniać go tak, by obywatele uwierzyli, że mają do czynienia nie z guru awanturniczej sekty, lecz z liderem kompetentnej partii, która potrafi rzeczowo rozmawiać o wyzwaniach stojących przed Polską. CZYTAJ WIĘCEJ

Wojciech Maziarski

w "Gazecie Wyborczej"

Publicysta "Wyborczej" ma na myśli oczywiście poniedziałkową debatę ekonomiczną zorganizowaną przez PiS. Maziarski ironizuje nawet, że w trakcie debaty prezes Prawa i Sprawiedliwości nawet pokiwał głową i cmoknął i właściwie wypadałoby, żeby Kaczyński "trochę pocmokał i pokiwał" również i teraz, no i wygłosił orędzie podobne do tego skierowanego do Rosjan w maju w 2010 roku. Maziarski uważa, że dla wyborców Kaczyńskiego, nie ma jednak znaczenia, że jest to "387. zmiana wizerunku prezesa".

Elektorat jest jak żona alkoholika - on ją leje, a gdy przetrzeźwieje, obiecuje poprawę. Ona wierzy i wybacza. A potem od nowa, i tak w kółko. Więc wypadałoby teraz jeszcze trochę pociągnąć tę przemianę poczwarki w motyla. CZYTAJ WIĘCEJ

Wojciech Maziarski

w "Gazecie Wyborczej"

Tyle tylko, że jak zauważa Maziarski, "akurat jest sprawa z trumnami".

Cały felieton w "Gazecie Wyborczej"