
Perfekcyjnie umalowana, uczesana i ubrana kobieta z uśmiechem na twarzy gotuje w kuchni, a lodówkę ma przepasaną grubym łańcuchem. Wizerunek kobiety, jaki wyłania się ze spotu promującego TVP Kobieta, czerpie garściami ze wzorcu kobiecości z lat 50. XX wieku. Oto TVP – w dobie Strajków Kobiet – kreuje pożądany przez polskie władze wzór Polki: ślicznej, matczynej oraz niepyskującej.
W tej oto wyrafinowanej otoczce po prostu przekształca pewne konkretne, ograniczające aspekty udomowionej egzystencji kobiecej – będącej udziałem kobiet, których życie siłą rzeczy ograniczało się do gotowania, sprzątania, zmywania, wychowywania dzieci – w kult niemalże religijny, w model postępowania, zgodnie z którym muszą dziś żyć wszystkie kobiety, o ile nie chcą wyprzeć swej kobiecej natury.
Kobieta według TVP
W zwiastunie TVP Kobieta wszystko jest kolorowe, urocze i rozkoszne. Idealne. Kobiety są perfekcyjne: mają perfekcyjne fryzury, perfekcyjny makijaż i perfekcyjny strój. Nieważne, że pielęgnują rośliny, pieką brokuły, opiekują się dziećmi albo siedzą w wannie – są ładne i wyszykowane. Nie ma tutaj rozmazanej maskary, krzywo zapiętego guzika czy rozdwojonych końcówek.Powrót do lat 50.
I tutaj dochodzimy do wspomnianej "mistyki kobiecości", czyli wzoru idealnej kobiety kultywowanemu w USA od połowy lat 40. do połowy lat 60. XX wieku, z której TVP Kobieta – a przynajmniej jej spot, bo sam program jeszcze nie wystartował – czerpie garściami. I nie chodzi tylko o matczyno-domową rolę kobiety oraz jej perfekcyjny wizerunek w dzień i w nocy, ale również o ogólną stylistykę, kolorystykę czy muzykę.

