Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej odrzucił skargę Zbigniewa Ziobry w sprawie przedawnienia niektórych zbrodni komunistycznych.
Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej odrzucił skargę Zbigniewa Ziobry w sprawie przedawnienia niektórych zbrodni komunistycznych. Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Dla Zbigniewa Ziobry decyzja Trybunału Konstytucyjnego pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej jest wyjątkowo trudna do przełknięcia. Świadczy o tym ostry ton wydanego w sobotę komunikatu Prokuratury Krajowej. "TK zablokował możliwość ścigania komunistycznych zbrodni i przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy reżimu komunistycznego" – to fragment oświadczenia.

REKLAMA
Tą decyzją Trybunał Konstytucyjny nie raczył pochwalić się na swoich stronach internetowych. O orzeczeniu dowiedział się Onet. Jak pisze portal, Trybunał pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej odrzucił skargę Zbigniewa Ziobry w sprawie przedawnienia niektórych zbrodni komunistycznych. Chodzi o przestępstwa zagrożone karą do 5 lat więzienia.
Według informacji płynących z Ministerstwa Sprawiedliwości, ta decyzja w otoczeniu Zbigniewa Ziobry wywołała wywołała szok i wprost mówi się o skandalu. Całe zamieszanie może zaś skończyć się wojną na prawicy. Świadczy o tym ton wydanego w sobotę komunikatu Prokuratury Krajowej. W nim padają słowa oburzenia, że TK od 2017 r. myślał, co zrobić ze skargą Ziobry, po czym w końcu zdecydował się na umorzenie postępowania.

"(TK - przyp. red.) Zwlekał z zajęciem stanowiska przez prawie trzy i pół roku, zyskując pretekst do umorzenia postępowania ze względu na dokonaną w tym czasie zmianę ustawy o IPN. Jednocześnie uzasadnił umorzenie, odwołując się do uchylonego przepisu kodeksu karnego z 1969 roku. Uznał uchwalone w okresie PRL prawo za argument przeciw ściganiu przestępstw funkcjonariuszy komunistycznego państwa".

Prokuratura Krajowa
Przypomnijmy, Prokurator Generalny domagał się uznania za niekonstytucyjne tych przepisów Kodeksu Karnego oraz ustawy o IPN, które w praktyce uniemożliwiały ściganie przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy komunistycznego państwa przeciwko życiu, zdrowiu, wolności lub wymiarowi sprawiedliwości i zagrożonych karą powyżej 3 lat i nieprzekraczających 5 lat, a także zbrodni komunistycznych zagrożonych karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Czytaj także:
Co to oznacza? Niemożliwe jest ściganie choćby funkcjonariuszy SB odpowiedzialnych za pobicia czy znęcanie się nad opozycjonistami w Radomiu czy Ursusie w 1976 roku. Z tego samego powodu IPN umorzył m.in. sprawę dotyczącą utrudniania w latach 1983-84 śledztwa ws. śmiertelnego pobicia Grzegorza Przemyka przez milicję. Podejrzane w tej sprawie były 22 osoby, w tym oficerowie SB i MO, a także były szef MSW gen. Czesław Kiszczak.
Dla Ziobry ta sprawa była priorytetowa. Dlatego teraz Prokuratura Krajowa nie kryje oburzenia - i samą decyzją, i argumentami przytoczonymi przez Trybunał. Jednym z nich - jak dowiedział się Onet - miały być uchylone już dawno przepisy kodeksu karnego z 1969 roku.

"Trybunał Konstytucyjny zablokował możliwość ścigania komunistycznych zbrodni i przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy reżimu komunistycznego. W efekcie bezkarni pozostaną sprawcy popełnionych w okresie PRL czynów zagrożonych karą do 5 lat pozbawienia wolności". (...)

"W odniesieniu do przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy komunistycznego państwa i zagrożonych karą powyżej 3 do 5 lat Trybunał Konstytucyjny przyjął sprzeczne z logiką stanowisko, że intencją ustawodawcy było wprowadzenie pustego przepisu, gdyż czyny takie uległy przedawnieniu już w momencie uchwalania regulacji w połowie lat 90. Trybunał powołał się przy tym na nieobowiązujący art. 105 § 1 pkt 3 Kodeksu karnego z 1969 roku, uzasadniając, że nie ustanowiono w nim wyjątków od biegu terminów przedawnienia w odniesieniu do przestępstw funkcjonariuszy komunistycznego reżimu. Biorąc pod uwagę czas uchwalenia tego przepisu, a więc okres PRL, jest to argument irracjonalny".

Prokuratura Krajowa
Prokuratura Krajowa podsumowuje, że konsekwencją decyzji TK jest "odebranie prokuraturze możliwości ścigania znacznej części przestępstw popełnionych w okresie PRL przez funkcjonariuszy komunistycznego reżimu".
Czytaj także:
logo