
– Trzecia fala epidemii jest już u swojego schyłku – przekazał w rozmowie z Polsat News rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Zaznaczył jednocześnie, że największym zagrożeniem są w tej chwili nowe mutacje koronawirusa, obecne już w Polsce.
REKLAMA
W pierwszym raporcie w tym tygodniu MZ poinformowało o wykryciu ok. tysiąca nowych przypadków COVID-19. Zmarło 11 zakażonych. To najbardziej optymistyczne dane w tym roku. Tendencja spadkowa w raportach resortu zdrowia utrzymuje się już od kilku tygodni. W tej chwili w Polsce notuje się przyrost na poziomie niespełna 8 zakażeń na 100 tys. mieszkańców.
– Mamy tylko jedno województwo, które notuje wynik powyżej 10 zakażeń na 100 tys. mieszkańców. To województwo opolskie. W woj. podkarpackim mamy ten wskaźnik poniżej poziomu 4. Na pewno ta trzecia fala jest już u swojego schyłku – powiedział na antenie Polsat News Wojciech Andrusiewicz.
Dodał, że w Polsce wykryto do tej pory ok. 30 przypadków indyjskiej odmiany koronawirusa i tyle samo zakażeń odmianą południowoafrykańską. Obecność mutacji brazylijskiej odnotowano u pięciu pacjentów.
– To jest dla nas w tej chwili największe zagrożenie. Aby go uniknąć, to w tych sferach, w których obowiązują nas jeszcze pewne obostrzenia, powinnyśmy naprawdę zachowywać się odpowiedzialnie. Liczę na to, że był to jednorazowy, weekendowy wyskok – podkreślił rzecznik MZ, nawiązując do tłumów, które pojawiły się na ulicach polskich miast po sobotnim poluzowaniu restrykcji.
Przypomnijmy, w sobotę po wielu miesiącach zamknięcia działalność stacjonarną wznowiły restauracje. Na razie klientów mogą one przyjmować tylko w ogródkach. W sobotę zniesiony został również obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu.
Czytaj także:źródło: Polsat News
