
Szukam chłopca z problemami, tylko poważne oferty
Jest kwiecień 2015 roku, wieczór, bar. Od roku jestem sama, piękny czas: przyjaźnie, odkrywanie siebie, wolność. Tylko, że ja jestem ćpunką. Momentów, gdy żyję własnym życiem, nie może być u mnie zbyt wiele. Czuję, że za długo jestem na głodzie, zaczynam tęsknić za związkiem, za skupieniem na kimś innym. Skupienie na mężczyźnie: mój ulubiony narkotyk.Kocham cię za to, że robisz mi kanapki
Spotykamy się bardzo często. Jest dużo współzależności: jego samopoczucie zależy od tego, czy ja jestem blisko, moje – od jego obecności. Idze szybko: ekscytacja, śniadania, spacery, rozmowy, przytulanie. Równie szybko pojawia się lęk, że to się skończy, bo znudzi się mną po miesiącu. Natychmiast decyduję, że od tej pory jestem oddana tylko jemu."Gdy po kilku latach związku spytałam Pawła, kiedy poczuł, że mnie kocha, opowiedział: gdy zrobiłaś mi kanapki. Co chciałam w zamian? Żeby dał mi się sobą opiekować. Żeby mówił: ale super kanapki zrobiłaś i był ze mną, a je będę mu mogła robić kolejne."
Mój chłopak za bardzo się napalił
Paweł unikał seksu. Gdy się poznaliśmy, był hej do przodu, gdy zaczęliśmy związek – wycofał się. Leżeliśmy w łóżku, zaczynałam go całować, a on w czółko i na drugi bok. Początkowo nie wiedziałam, co się dzieje. Później zaczęłam obwiniać siebie. Może się znudził.Kolejnego dnia żyliśmy, jakby nic się nie wydarzyło. Wyparłam poczucie zagrożenia. Pomyślałam: "Mój chłopak, w którym jestem zakochana, trochę za bardzo się napalił, ale spoko, przegryzłam mu wargę i jest okej. Skoro mu na to pozwoliłam i na początku mi się podobało, a później przestało, to sama nie wiem. Tak wyszło". Odcięłam historię."
On: no chciałbym ci pomóc, ale nie wiem jak
Manipulacyjne techniki wyłudzania współczucia Paweł miał dobrze opracowane. Od razu powiedział mi, że poprzednia dziewczyna go zdradziła, więc jest bardzo zazdrosny i jeśli zrobię coś nie tak, to mnie zostawi. Nie doprecyzował, ale ja wiedziałam, że w takiej sytuacji powinnam raczej odciąć się od kolegów.''Kłamanie umiałam sobie świetnie wytłumaczyć: uważałam, że strach przed brakiem akceptacji, gdy powie prawdę, usprawiedliwia wszystko. Nagminnie próbował wymyślać historie, które powodowały moje współczucie. A ja w tamtym okresie byłam jednym wielkim współczuciem.''
On: nie mam tylu uczuć, nie mam tylu myśli
Wróciłam na terapię. Uczyłam się, jak mówić o swoich uczuciach albo nie pozwalać sobie na traktowanie, którego nie chcę. Zaczęłam robić pracę emocjonalną za nas dwoje. Czułam, że skoro ja chodzę na terapię, to mój obowiązek. Przypisałam sobie rolę dziewczyny, mediatora i psychologa.Jak on miał ze mną przejebane
Rozstaliśmy się w grudniu 2019 roku, tuż przed pandemią. Miałam kilka przebłysków, że coś tu nie gra, że on ma mnóstwo narcystycznych cech. Naiwnie wierzyłam, że skoro mam dobrą relację z tatą, będę miała dobrą relację z chłopakiem''Później zdałam sobie sprawę, że on z rysu psychologicznego jest bardziej podobny do mamy. Wokół niego skaczę, chcę, żeby czuł się dobrze, stawiam jego dobro ponad własne, a jemu to pasuje. Próbowałam z tego ustawienia wychodzić, ale to muszą chcieć dwie osoby.''