Beata Morawic
Sprawa krakowskiej sędzi Beaty Morawiec. Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego w poniedziałek podjęła decyzję. Sędzia Beata Morawiec nie zostanie pozbawiona immunitetu. Izba zdecydowała o zmianie zaskarżonej uchwały i odmówiła uchylenia immunitetu krakowskiej sędzi. Decyzja jest prawomocna.

REKLAMA
Prokuratorzy zamierzali postawić sędzi Morawiec zarzuty między innymi przywłaszczenia środków publicznych i nadużycia uprawnień. Uchylenia immunitetu byłej prezes Sądu Okręgowego w Krakowie i prezes Stowarzyszenia Sędziów "Themis" chciała Prokuratura Krajowa.
Izba Dyscyplinarna zajmowała się w poniedziałek sprawą sędzi Morawiec, z przerwami, przez kilkanaście godzin. Podczas posiedzenia krakowską sędzię reprezentowało troje obrońców: adwokat Radosław Baszuk, sędzia Anna Korwin-Piotrowska i sędzia Maciej Czajka. Decyzję ogłoszono wieczorem 7 czerwca.
– Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zdecydowała o zmianie uchwały pierwszej instancji w ten sposób, że odmówiła zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej krakowskiej sędzi Beaty Morawiec – zaznaczył w rozmowie z mediami rzecznik prasowy Izby Piotr Falkowski.
Decyzja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego jest prawomocna. – Sąd uznał, że zgromadzone dowody są niewystarczające – dodał Falkowski. Sędzia Morawiec konsekwentnie nie pojawiła się na poniedziałkowej rozprawie. Jej zdaniem Izba Dyscyplinarna "od dawna nie powinna orzekać".
– Sędzia Beata Morawiec zareagowała wielką radością. Może wrócić do orzekania. To bardzo dobry sędzia, który wraca do pracy – mówił na antenie TVN24 mec. Radosław Baszuk.
– Na orzeczenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego trzeba patrzeć w kategoriach praktycznych. Nie można komentować w kategoriach prawnych tego, co się dzieje w nie-sądzie. Członkowie tego nielegalnego organu zaczynają myśleć o sobie – dodał mec. Michał Wawrykiewicz.
Czytaj także:
logo