
Senator Marek Martynowski ponownie będzie przewodniczącym klubu Prawa i Sprawiedliwości w Izbie Wyższej. Polityk wraca na to stanowisko po rozmowie z prezesem PiS. Od Jarosława Kaczyńskiego usłyszał zapewnienie, że sprawa Krzysztofa Sobolewskiego "zostanie załatwiona już wkrótce". Martynowski prawą rękę prezesa nazwał "twarzą nepotyzmu".
Tuż po kongresie Prawa i Sprawiedliwości, 6 lipca Marek Martynowski ogłosił, że rezygnuje z funkcji szefa klubu PiS w Senacie. Powody dymisji wyjaśnił krótko: miał to być jego sprzeciw wobec nepotyzmu w szeregach partii.
Czarę goryczy przelało to, że na kongresie nowe, wyższe stanowisko uzyskał Krzysztof Sobolewski, uznawany za jednego z najbardziej zaufanych ludzi prezesa. Został on wybrany na sekretarza generalnego PiS. Senator nie krył, że to dla niego za wiele. – Z tym się głęboko nie zgadzam. To twarz nepotyzmu w naszej partii – ocenił Marek Martynowski.
Sylwia Sobolewska, żona posła PiS, zasiadała w aż trzech radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa, m.in. spółek Orlen Paliwa i Portu Lotniczego Szczecin-Goleniów. Po kongresie zrezygnowała z tych stanowisk.
Senator Martynowski w rozmowie z Interią poinformował, że odbył z prezesem PiS półtoragodzinną rozmowę, w trakcie której został poruszony temat posła Sobolewskiego. – Doszliśmy do porozumienia, że sprawa sekretarza generalnego zostanie załatwiona już wkrótce. W jakiej formie? Zostawiam to prezesowi. Nie chcę mówić o szczegółach naszej rozmowy – poinformował polityk.
Marek Martynowski
Prawo i Sprawiedliwość
– Wracam na tę samą funkcję, którą miałem wcześniej – poinformował po rozmowie z prezesem PiS Marek Martynowski.
