
Radosław Fogiel nie widzi nic złego w wypowiedzi Elżbiety Witek, która na wiecu wytknęła krytykom PiS, że korzystają m.in. z 500 plus. Wicerzecznik partii Jarosława Kaczyńskiego stwierdził, że to był "skrót myślowy", a marszałek Sejmu odnosiła się tylko do siebie.
REKLAMA
– Robienie afery z tej wypowiedzi pani marszałek jest grubą przesadą. Przede wszystkim powiedziała o sobie, co ona by zrobiła. Każdy może podjąć własną decyzję – przekonywał w programie "Tłit" Radosław Fogiel.
Wicerzecznik PiS ocenił, że Witek podczas sobotniego spotkania z wyborcami, użyła "sformułowań wiecowych". – Oczywiście, że to są sformułowania wiecowe, do jakichś innych sformułowań się przyczepiano, które de facto były rozwinięciem twierdzenia, że w Polsce obowiązuje w pierwszej kolejności Konstytucja. Są próby robienia z tego afery – podkreślał.
Fogiel dopytywany o to, czy słowa marszałek Sejmu były w ogóle potrzebne wskazał, że "wszyscy wiemy, skąd pochodzą pieniądze w budżecie". – Dla nikogo chyba nie jest tajemnicą, jak działają podatki, daniny, grzywny. To jest skrót myślowy, który padł na wiecu. Można się łapać za słówka, ale chodziło o to, że jeśli ktoś mówi, że 500 plus to jest zły program i z niego korzysta, to jest tu pewien dysonans – argumentował.
Na koniec przedstawiciel PiS zapewniał, że dla niego wypowiedź Witek nie była zaskakująca. – Marszałek odnosiła się do siebie. Każdy z tych krzykaczy na wiecu może odnieść się do siebie. Tam naprawdę nie ma żadnej afery – powtarzał.
Witek na wiecu w Otyniu
Elżbiecie Witek podczas sobotniego spotkania w lubuskim Otyniu wyraźnie puściły nerwy. Marszałek Sejmu do przeciwników obecnej władzy wykrzykiwała do mikrofonu m.in.: "warto by się było unieść honorem i od tego 'wrednego' rządu PiS-u tego nie brać".– Jestem ciekawa, czy któryś z nich nie korzysta z emerytury w wieku 60/65, a może ktoś nie bierze 500 plus, albo może zrezygnował z 300 plus, albo z darmowych leków dla seniorów. No nie, proszę państwa, biorą, bo mówią, że jak dają, to się bierze – argumentowała marszałek Sejmu.
Czytaj także: