W środę Sejm zagłosuje ws. Lex TVN.
W środę Sejm zagłosuje ws. Lex TVN. Fot. Jacek Domiński / East News

We wtorek cała Polska zaprotestowała przeciwko projektowi powszechnie określanemu jako lex TVN, jednak mimo to już w środę (11.08) Sejm zajmie się forsowaną przez PiS nowelizacją ustawy o radiofonii i telewizji. Czy projekt zostanie przegłosowany?

REKLAMA
11 sierpnia Sejm zajmie się forsowaną przez PiS nowelizacją ustawy medialnej. Wyjaśnijmy: zgodnie z projektem nowelizacji, który 27 lipca przyjęła sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu, w Polsce mogłyby nadawać tylko takie media, w których udział zagranicznego kapitału nie przekracza 49 procent, chyba że nadawca ma siedzibę na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
W praktyce oznacza to, że PiS mógłby się pozbyć stacji TVN, która ujawniła już niejedną aferę w obozie władzy. Właścicielem TVN jest bowiem amerykański koncern Discovery. Należy jednak podkreślić, że zarządza on stacją przez spółkę Polish Television Holding BV, która jest zarejestrowana w Holandii, należącej do UE i EOG.
"PiS zmienia harmonogram Sejmu i wprowadza #lexTVN pod obrady. Jutro o 11.30 izba ma zająć się projektem" - napisała na Twitterze wicemarszałek Sejmu z Koalicji Obywatelskiej, Małgorzata Kidawa-Błońska.

Nieoficjalne informacje z PiS: Mamy większość, żeby przyjąć ustawę anty-TVN

Co istotne, Porozumienie zapowiedziało, że nie poprze projektu w obecnej postaci. Partia Jarosława Gowina zaproponowała poprawki, od których uzależniła głosowanie za projektem, jednak poprawki te zostały w całości odrzucone. Bez Porozumienia PiS może nie mieć większości, aby przegłosować swoje propozycje legislacyjne.
Sytuacja się jednak zmieniła po wtorkowej dymisji Jarosława Gowina z funkcji wicepremiera i ministra rozwoju. Według informacji Onetu, lidera Porozumienia może opuścić nawet pięć osób. To oznaczałoby, że PiS już nie musiałoby się z nim liczyć i mogłoby spokojnie forsować nawet najbardziej kontrowersyjne projekty.
Do wprowadzenia zmian w ustawie medialnej potrzeba byłoby więc zaledwie kilku dodatkowych głosów. Wiadomo, że do poparcia projektu ostatecznie zostali przekonani niepewni ostatnio kukizowcy. 10 sierpnia ich przedstawiciel Jarosław Sachajko stwierdził, że będą "za".
Polityk PiS w rozmowie z "Wyborczą" szacował w poniedziałek: "Teraz mamy w klubie parlamentarnym 232 posłów. Gowin liczy, że odejdzie z nim dziewięciu posłów, my, że z tej dziewiątki zostanie z nami trójka wiceministrów, a to daje nam 226 głosów, do tego niezrzeszeni Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler to 228, plus koło Pawła Kukiza to trzy głosy, czyli razem 231" - to właśnie 231 głosów potrzeba Prawu i Sprawiedliwości, aby ustawa pojawiła się na biurku prezydenta.

Polacy zaprotestowali w obronie wolnych mediów

Przypomnijmy, że przed zapowiadaną w Sejmie debatą o lex TVN w blisko 100 polskich miastach odbyły się protesty w obronie wolnych mediów. Organizatorami demonstracji było kilkanaście formacji i stowarzyszeń, między innymi Komitet Obrony Demokracji. Główna manifestacja odbyła się w Warszawie, gdzie przemawiali dziennikarze, prawnicy, a także przedstawiciele opozycji.
Czytaj także:
Jak informowaliśmy w naTemat, głos w sprawie niezależności mediów zabrał m.in. Donald Tusk. – Rząd PiS przygotował nowelizację, której celem jest powrót do komunistycznych wzorców jednolitych mediów, jednego przekazu, propagandy. Ale nie wygracie, bo my nie będziemy milczeć, będziemy głośno krzyczeć, nie będziemy słuchać waszych kłamstw – przemawiał do manifestujących w Warszawie Polek i Polaków.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut