
Rząd PiS kolejny raz udowadnia, iż nie obawia się realizacji nawet najbardziej kontrowersyjnych pomysłów. Teraz uznano bowiem, że reformy wymagają nawet symbole państwowe – flaga, godło oraz hymn Polski. I to właśnie w "Mazurku Dąbrowskiego" mają zajść największe zmiany. W naTemat.pl publikujemy wersję hymnu z ich uwzględnieniem.
Zmiany w hymnie Polski
Jak już informowała w naTemat.pl Agata Sucharska, na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy w sprawie uporządkowania zasad wykorzystywania symboli państwowych oraz modyfikacji tekstu hymnu Polski. Według Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, głównym celem tej reformy jest "dostosowanie symboli do nowych technik cyfrowych".
O ile flaga oraz godło Rzeczpospolitej Polskiej rzeczywiście mają przejść minimalne, techniczne zmiany, to w przypadku hymnu Polski mowa już o pewnej rewolucji.
Czytaj także: Rozszyfrowujemy polski hymn. Dlaczego Czarniecki wrócił się przez morze i kim była Basia?
Resort wicepremiera Piotra Glińskiego uznał bowiem, iż należy przychylić się do podnoszonych od lat postulatów części środowisk naukowych, według których oficjalna wersja "Mazurka Dąbrowskiego" jest nielogiczna historycznie oraz sprzeczna z rękopisem Józefa Wybickiego, który pierwotnie był znany jako "Pieśń Legionów Polskich we Włoszech".
Taki ma być "Mazurek Dąbrowskiego" po zmianach
Chodzi mianowicie o zamianę miejscami drugiej i trzeciej zwrotki aktualnego hymnu Polski. W taki sposób, aby najpierw opowiadał on o czynie hetmana Stefana Czarnieckiego i potopie szwedzkim, a dopiero później wspomniany został przykład Napoleona Bonapartego, który rzekomo pokazał Polakom, jak zwyciężać mają.
Mówiąc wprost, nowy hymn Polski ma przedstawiać się w ten sposób:
Hymn Polski w nowej wersji
tak ma być oficjalna wersja "Mazurka Dąbrowskiego" po zmianach planowanych przez PiS
Choć planowana zmiana przywraca tekst w wersji spisanej przez samego Wybickiego, wejście w życie nowych przepisów o symbolach państwowych z pewnością wywoła spory chaos wśród narodu. Być może będzie to jednak okazja, aby wszyscy Polacy wreszcie nauczyli się jednej i poprawnej wersji "Mazurka Dąbrowskiego".
Jak bowiem udowodnił niedawny przypadek posła Janusza Kowalskiego, ze znajomością hymnu problem mają dzisiaj nawet czołowi przedstawiciele obozu rządzącego.
Czytaj także: Kaczyński nie zna hymnu Polski? Na kongresie PiS zaśpiewał dziwną wersję "Mazurka Dąbrowskiego"