
Reklama.
Przemówienie Roberta Bąkiewicza
W Warszawie trwają obchody Narodowego Święta Niepodległości. 103. rocznica odzyskania niepodległości jest o tyle nietypowa, że po raz pierwszy marsz organizowany przez środowiska nacjonalistyczne ma charakter państwowy.Relację na żywo z tych wydarzeń możecie śledzić tutaj: Rozpoczął się Marsz Niepodległości. W tym roku to wydarzenie państwowe [NA ŻYWO]
Ranga wydarzenia wzrosła, nic więc dziwnego, że lider Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz robił co w jego mocy, aby przemówienie inaugurujące przemarsz brzmiało mądrze. Nie udało się.
"Krużganek oświaty"
Bąkiewicz przekonywał, że właśnie "trwa wojna cywilizacji, bezwzględna wojna". – Porządkuje się na naszych oczach nowy świat. Od nas będzie zależało, jak ta nowa Polska będzie wyglądała – mówił lider narodowców.
Jak ta nowa Polska będzie wyglądała? Czy zostanie nam tylko hymn i biało-czerwona? Czy będziemy narodem, państwem silnym, gotowym nieść krużganek oświaty, chrześcijaństwa, cywilizacji łacińskiej na zachód.
Zadanie, jakie chciałby Polakom wyznaczyć Bąkiewicz, jest niewykonalne. Krużganków bez wątpienia unieść się nie da. Są to bowiem długie korytarze budowane np. w pałacach czy klasztorach, okalają one wewnętrzne dziedzińce tych budowli.
Liderowi narodowców zapewne chodziło o misję w krzewieniu wiedzy (tej nigdy dosyć). To jednak nazywa się niesieniem kaganka oświaty. Kaganek to mała lampka – naczynie napełnione tłuszczem, z knotem, który można zapalić. Lampka ta stała się symbolem oświecenia umysłowego.
Wpadka Bąkiewicza z "krużgankiem oświaty" będzie się zapewne ciągnąć za nim latami. Tak jak choćby liczne w przeszłości wpadki Patryka Jakiego. Jego "hatakumba" przeszła wręcz do historii.
Czytaj także: Tak się rozwija kariera naukowa Patryka Jakiego. Po doktoracie otworzyły się nowe perspektywy
Robert Bąkiewicz jest byłym działaczem Obozu Narodowo-Radykalnego, a obecnie prezesem Stowarzyszenia Marszu Niepodległości, które od 2010 roku odpowiada za organizację Marszów Niepodległości.
Czytaj także: