
V&A Museum w Londynie znane jest z wystaw ciekawych, nowoczesnych i inspirujących. Taka też jest najnowsza ekspozycja - Hollywood Costume. Warto ją zobaczyć, bo po pierwsze kuratorzy zgromadzili naprawdę wiele kostiumów z filmów, znanych każdemu kinomaniakowi, bo przypisy do zgromadzonych zbiorów są bardzo wyczerpujące i zawierają wiele informacji oraz dlatego, że jest wyjątkowo multimedialna i angażująca.
REKLAMA
Wystawa kostiumów hollywoodzkich - w pierwszym momencie brzmi to koturnowo. Nic bardziej błędnego. Śmiało możemy zaryzykować stwierdzenie, że ta wystawa pozwala zbliżyć się do sztuki, jaką jest współtworzenie bohatera filmowego przez jego kostium. I pozwala w dodatku w sposób wyjątkowy, do jakiego niestety w Polsce nie jesteśmy przyzwyczajeni, bo rzadko mamy możliwość się z nim spotkać. Czyli w sposób bardzo angażujący, nowoczesny i multimedialny.
Całość wystawy podzielona jest na trzy części. W pierwszej na przykładzie konkretnych postaci filmowych dowiadujemy się, jak twórca kostiumów wymyślał, w co ubrać swojego bohatera. Na jakim etapie ta praca się zaczyna - w tym samym momencie właściwie, gdy tworzy się charakter bohatera. Strój musi odzwierciedlać osobowość. Ale nie tylko ją, bo spełnia też różne inne funkcje. Świetnie jest to pokazane na przykładzie "Tożsamości Bourne'a", filmu który poprzez ubranie czyni bohatera szarym, przeciętnym everymanem i chowa go w tłumie. W tym momencie dowiadujemy się, że gdy myślimy o kostiumie dla naszego bohatera, jednym z wielu pytań jest to, czy chcemy go schować czy raczej uwypuklić jego postać. Oczywiście ważne są też inne pytania - kim jest nasz bohater, jaka jest jego osobowość, status materialny, kiedy i gdzie kupował swoje ubrania. Okazuje się, że liczy się mnóstwo szczegółów - np. to, że nie wszystkie ubrania mogą być nowe, nasz bohater przecież też garderobę gromadził przez wiele lat, więc nie można jego wszystkich ubrań kupić w sklepie, część trzeba wypożyczyć, część kupić w second-handach itd.
W sali, w której dowiadujemy się tego wszystkiego, znajduje się mnóstwo ogromnych zdjęć z filmów, opatrzonych notatkami. Część ze zdjęć wyświetlanych jest na dużych ekranach z projektora, tak samo notatki do nich. W ten "slajdowy" sposób możemy się np. dowiedzieć, jak ubierano Indianę Jones'a. Że jego kapelusz ma mniejsze rondo niż egzemplarz filmowy, żeby nie rzucał cienia i nie zasłaniał twarzy Harrisona Forda. Sfatygowany wygląd kapelusz z kolei nabrał dzięki temu, że autorka kostiumów wielokrotnie zwijała go w rękach i siadała na nim. Kurtkę wraz - z pomocą odtwórcy głównej roli - postarzyła, używając papieru ściernego, scyzoryka i metalowej szczotki.
Druga część wystawy pokazuje, że wybór i stworzenie kostiumu to efekt nieustającego dialogu pomiędzy reżyserem a kostiumografem. I tu wielkie brawa dla kustoszy: ten dialog jest pokazany jak najbardziej dosłownie, na przykładzie czterech filmów: "Ptaków" Alfreda Hitchcocka, "Gangów" Martina Scorsese'a, "Bliżej" Mike'a Nicholsa i "Sweeneya Todda: demonicznego golibrody z Fleet Street" Tima Burtona. Przy czterech stołach naprzeciwko siebie ustawione są dwa ekrany. Na jednym widzimy reżysera filmu, na drugim kostiumografa. I słyszymy ich rozmowę o wspólnej pracy przy filmie. A na stole pojawiają się kadry uzupełniające podejmowane wątki o treść wizualną. W tej części możemy też zobaczyć jak zmienia się aktor w zależności od kostiumu, który na siebie wkłada. Przewodniczką po tym, jak zmienia się płeć piękna jest Meryl Streep. Oczywiście nie zobaczymy jej wszystkich wcieleń, tylko kilka: m.in. Karen Blixen w "Pożegananiu z Afryką", Donny w "Mamma Mii", Margaret Tatcher w "Żelaznej damie". Robert de Niro pokazuje jak zmienia się mężczyzna, w zależności od tego, co na siebie włoży, przykłady to: Travis z "Taksówkarza", Sam z "Kasyna".
Przeczytaj też tekst Sławomira Idziaka o tym, jak robić filmy taniej i lepiej
W ostatniej części zgromadzono najciekawsze i najbardziej znane filmowe kostiumy, a każdy z nich opatrzony jest krótkim komentarzem. Przeczytamy tu m.in, jak Sharon Stone na planie "Nagiego instynku" usłyszała, że ma zdjąć majtki i zobaczymy jej białą sukienkę, a także strój Audrey Hepburn ze "Śniadania u Tiffany'ego", Nicole Kidman z "Moulin Rouge", Johna Deppa z "Piratów z Karaibów", kostiumy bohaterów "Harry'ego Pottera", "Spidermana", "Matrixa" oraz wielu innych filmów i oczywiście - ostatnie, ale nie najmniej ważne - czerwone buciki Dorotki z "Czarnoksiężnika z Krainy Oz".
W ostatniej części zgromadzono najciekawsze i najbardziej znane filmowe kostiumy, a każdy z nich opatrzony jest krótkim komentarzem. Przeczytamy tu m.in, jak Sharon Stone na planie "Nagiego instynku" usłyszała, że ma zdjąć majtki i zobaczymy jej białą sukienkę, a także strój Audrey Hepburn ze "Śniadania u Tiffany'ego", Nicole Kidman z "Moulin Rouge", Johna Deppa z "Piratów z Karaibów", kostiumy bohaterów "Harry'ego Pottera", "Spidermana", "Matrixa" oraz wielu innych filmów i oczywiście - ostatnie, ale nie najmniej ważne - czerwone buciki Dorotki z "Czarnoksiężnika z Krainy Oz".
Podsumowując, na "Hollywood Costume" możemy zobaczyć oraz zrozumieć, dlaczego kostium jest tak ważny, jak się go tworzy, jaką spełnia rolę i jak wpływa na film i samego bohatera. Solidna, a jednocześnie ekscytująca lekcja wiedzy o kinie.
Wystawa trwa od 20 października 2012 roku do 27 stycznia 2013 roku