
Wielu domagało się takiej decyzji głowy państwa, ale równie wielu nie wierzyło, że Andrzej Duda jest gotów zawetować Lex TVN. A jednak – w poświąteczny poniedziałek prezydent ogłosił, że nie zgadza się na ustawę, która de facto uderzałaby w wolne media. Dziś nie brak komentarzy, czym kierował się Duda podejmując taką decyzję. Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP zapewnia, że nie chodzi o dalszą karierę po zakończeniu kadencji.
Andrzej Duda zaskoczył wielu. Prezydent zawetował nowelizację ustawy medialnej przygotowanej i przegłosowanej przez PiS.
Później w wywiadzie dla Polsat News nie szczędził cierpkich słów politycznemu środowisku, z którego się wywodzi. Przypominał, że jeszcze w sierpniu sygnalizował parlamentarzystom, iż ustawy w takim kształcie najpewniej nie poprze.
Prezydent tłumaczył, że do tej decyzji skłoniły go "kwestie konstytucyjne" i "rzetelności" Polski. Pytany o to, czy jest rozczarowany, iż "jego koledzy z PiS-u brnęli w tę ustawę", Andrzej Duda odpowiedział: "To nie moja wina, jestem zdumiony".
Czytaj także: W co i z kim gra Andrzej Duda? "Nie podejrzewam, że nagle stał się samodzielnym politykiem"
Od razu pojawiła się lawina komentarzy i dociekań, z czego może wynikać decyzja prezydenta. Nie zabrakło diagnoz, że w ten sposób Andrzej Duda chciał zdobyć punkty na rzecz przyszłej kariery po zakończeniu drugiej, ostatniej kadencji w Pałacu przy Krakowskim Przedmieściu.
O tę kwestię wprost zapytał dziennikarz Radia Kraków Jacek Bańka w rozmowie z Piotrem Ćwikiem, zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta RP. Minister Ćwik zapewnił, że głowie państwa z pewnością nie chodziło o dalszą karierę.
– To jest wyssana z palca teoria, mówiąca, że prezydent, podpisując jakąkolwiek ustawę, patrzy przez pryzmat swojej kariery – zapewnił Piotr Ćwik.
Piotr Ćwik
zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP.
– Prezydent nie mógł tego podpisać – podkreślał minister Ćwik. Pytany, co będzie, jeśli z Sejmu znów wyjdzie nowelizacja ustawy medialnej, odpowiedział: "Jak ustawa nowa zostanie przyjęta, zostanie przeanalizowana i prezydent znowu podejmie decyzję".
Faktem jednak jest, że Andrzejowi Dudzie na stanowisku głowy państwa pozostało jeszcze ok. trzy i pół roku. Co dalej? Głos w sprawie dalszej kariery syna na łamach "Super Expressu" zabrał jego ojciec, prof. Jan Duda.
– Uważam, że prezydent ma talenty i zdolności, by zostać dyplomatą, ale nie mnie to oceniać. To są zbyt zawiłe sprawy – powiedział Jan Duda tabloidowi.
Ojciec Andrzeja Dudy odniósł się także do weta wobec Lex TVN. Zauważył, że taka a nie inna decyzja syna była podyktowana jasnym poglądem na tę sprawę. – Zawsze najbardziej przeszkadza człowiekowi brak swobody wypowiedzi. Ma się dużo lepsze samopoczucie, jak swoboda ta jest, niż jak jej nie ma – tłumaczył.
