Jak wynika z prognozy naukowców UW, koronawirusem w Polsce może zakażać się za tydzień nawet 800 tys. osób dziennie.
Jak wynika z prognozy naukowców UW, koronawirusem w Polsce może zakażać się za tydzień nawet 800 tys. osób dziennie. Fot. Łukasz Solski / East News

Za tydzień nawet 800 tysięcy osób dziennie może zakażać się koronawirusem – wynika z prognozy ekspertów z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW. Jak przewidują pracownicy naukowi Uniwersytetu Warszawskiego, do końca piątej fali pandemii koronawirusem zakazi się 30 milionów osób.

REKLAMA
Jak wiemy, V fala pandemii koronawirusa przynosi od tygodni kilkadziesiąt tysięcy zakażeń dziennie i to tylko w oficjalnych statystykach. Co podkreślają naukowcy, rzeczywista liczba przypadków SARS-CoV-2 może być kilka razy większa.
W czwartek 3 lutego resort zdrowia podał dane o 54 477 zakażeniach COVID-19 i 307 zgonach. Należy zwrócić uwagę, że ostatniej doby wykonano 175,1 tysięcy testów na obecność SARS-CoV-2, w tym ponad 51,6 tys. antygenowych.
– Z naszego modelu wynika, że liczby podawane przez resort należy pomnożyć razy 12. Oznacza to, że w ostatnich dniach dziennie zakaża się nawet 600 tys. osób. Za tydzień przewidujemy szczyt zakażeń i będzie on wynosił ok. 800 tys. dziennych infekcji – powiedział w rozmowie z PAP dr Franciszek Rakowski, który kieruje zespołem naukowców z UW, którzy przygotowują model matematyczny.
Jak twierdzi doktor Rakowski, w poprzednich falach epidemii stosunek liczby rzeczywistych przypadków koronawirusa do stwierdzonych wynosił około 6. Potwierdzały to nie tylko modele matematyczne, ale także badania seroprewalencji, czyli na obecność przeciwciał SARS-CoV-2. Jak szacują naukowcy, w piątej fali pandemii ma zakazić się prawie 30 mln osób.
Jedna rzecz jest bardzo widoczna. Wzrastająca liczba zakażeń nie ma pokrycia w oficjalnych statystykach. Zdaniem doktora Rakowskiego wynika to z faktu, że wiele osób nie chce się testować albo robi to poza oficjalnym obiegiem danych. Wskazują na to informacje o dużej liczbie sprzedawanych testów na COVID-19, które można samemu wykonać w domu. W styczniu sprzedano ich około 5 milionów.
– O tym, że realnie liczba osób zakażonych rośnie, wskazuje to, że coraz więcej osób testowanych oficjalnie otrzymuje pozytywny wynik – przekazał Franciszek Rakowski. Jak ocenił, w oficjalnych statystykach nigdy nie zostaną podane wyższe liczby niż 90-100 tysięcy. Chodzi o wydolność systemu – nigdy nie wykonano więcej niż 200 tysięcy testów. Według Rakowskiego większość zgonów związanych z COVID-19 to zgony podeltowe.
– To jest schodząca fala delty. Tych związanych z omikronem będzie mniej niż związanych z deltą. Będzie ich w szczycie, czyli w początkach marca, nie więcej niż 450-400 dziennie – zaznaczył pracownik naukowy UW.
Pandemia ma uspokoić się stopniowo do sierpnia. Jeśli nie pojawi się nowy, groźniejszy wariant koronawirusa, to kolejna fala COVID-19 w Polsce nie powinna być już tak uciążliwa. Wynikać ma to z tego, że większość Polaków w poprzednich miesiącach zakazi się koronawirusem i tak uzyska odporność na SARS-CoV-2.