Suski przeprasza obywateli za Polski Ład i komentuje powołanie komisji śledczej ds. inwigilacji
Suski przeprasza obywateli za Polski Ład i komentuje powołanie komisji śledczej ds. inwigilacji Fot. Andrzej Iwanczuk / East News

Podczas piątkowej audycji radiowej Marek Suski przeprosił obywateli za nieścisłości w Polskim Ładzie. Polityk Prawa i Sprawiedliwości poinformował także, dlaczego stanowisko stracił Tadeusz Kościński.

REKLAMA

Marek Suski przeprasza obywateli za Polski Ład

Już w styczniu wiadomo było, że zamieszanie spowodowane Polskim Ładem może doprowadzić do dymisji w rządzie. Pisaliśmy, że premier Morawiecki jest bezpieczny, ale część jego ludzi może obawiać się o swoje stanowiska.
Polski Ład wzbudził wtedy niepokój księgowych, ale również członków rządu. Ostatecznie ze swojego stanowiska zrezygnował Tadeusz Kościński. Autor planu odbudowy polskiej gospodarki podał się do dymisji, ponieważ to właśnie jego resort odpowiadał za ustawę. "Od dawna były bankier chciałby odejść na spokojniejszą i lepiej płatną posadę" – czytaliśmy na Gazeta.pl.
Teraz głos w sprawie zabrał Marek Suski. Podczas porannej rozmowy w RMF FM zapytano posła Prawa i Sprawiedliwości o problemy przy wdrożeniu Polskiego Ładu. – Na pewno ta sytuacja nie powinna mieć miejsca i przepraszamy za to wszystkich obywateli – oświadczył Suski.
Cała sytuacja związana z zamieszaniem przygnębiła parlamentarzystę. Przyznał, że nie ma z tego powodu dobrego humoru. Poseł zaznaczył, że system podatkowy powinien być na tyle przejrzysty, aby każdy obywatel potrafił sam sobie go wyliczyć.
Polityk zapytany został także o to, ile sam stracił w związku z wprowadzeniem Polskiego Ładu. – Nie wiem jeszcze ile. To się okaże dopiero na koniec roku – poinformował poseł Prawa i Sprawiedliwości.
– Dlatego została m.in. przeprowadzona dymisja ministra finansów, że nawet Kancelaria Sejmu nie potrafiła nam wyliczyć wynagrodzenia – dodał, nawiązując do dymisji ministra Kościńskiego.

Suski o komisji śledczej ds. inwigilacji

Podczas audycji padło również pytanie o wniosek opozycji w sprawie powołania sejmowej komisji śledczej. W czwartek doszło do porozumienia KO, Lewicy, PSL, Porozumienia, Polski2050, PPS i Konfederacji z Pawłem Kukizem.
– W tym składzie i w ten sposób, w jaki jest proponowana ta komisja, na pewno nie służyłoby to żadnemu wyjaśnieniu sprawy, tylko próbie obalenia rządu, do czego dąży totalna opozycja – ocenił polityk.
Porozumienie opozycji z Kukizem zakłada, że sejmowa komisja śledcza ds. inwigilacji obejmie okres od 2005 do 2022 roku. Zatem również pierwszy rząd Prawa i Sprawiedliwości i cały okres rządów PO-PSL. Skład komisji liczyłby w sumie 11 członków. Pięciu wybranych przez PiS, pięciu przez opozycję, a w roli przewodniczącego byłby Paweł Kukiz.
Marek Suski twierdzi, że nie ma sobie nic do zarzucenia, PiS również. – Jeszcze gdyby oni w tej komisji mieli większość, to byśmy usłyszeli, tak jak w Senacie dość kompromitujące różne zeznania o 500 czy nawet więcej podsłuchach w Najwyższej Izbie Kontroli – poinformował.
– Nikogo nie podsłuchiwałem. Nie mam sobie nic do zarzucenia, wszelkie moje działania służą Polsce, dobru Polski. Nie mam nawet najmniejszych możliwości. PiS też nie ma sobie nic do zarzucenia – podsumował poseł PiS.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut