
Paweł Kukiz zapowiedział, co zrobi, jeśli w trakcie głosowania nad komisją śledczą ws. Pegasusa zabraknie kilku głosów opozycji. Koalicjant PiS chce użyć metody zastosowanej przez PiS przy lex TVN. – Poprosiłbym opozycję o zebranie odpowiedniej liczby podpisów i wniósł o reasumpcję tego głosowania – skomentował dla Polskiej Agencji Prasowej.
REKLAMA
Paweł Kukiz zrobi powtórkę z lex TVN? Powiedział o reasumpcji głosowania ws. komisji śledczej
Paweł Kukiz postawił Zjednoczonej Prawicy konkretne żądanie – głosowanie w sprawie komisji śledczej do końca lutego lub koniec współpracy. Niewykluczone, że Elżbieta Witek postanowi włączyć wniosek pod obrady w ostatnich dniach bieżącego miesiąca.Na opozycji i po stronie rządu trwa nerwowe liczenie szabel. Obie siły mogą liczyć równo na 230 głosów. O wyniku przesądzi nieobecność jednego z posłów lub wyłamanie się konkretnego parlamentarzysty z dyscypliny klubowej. Co jednak, jeśli któryś z polityków zatnie się w windzie?
– Może się okazać, że spośród tych 230 osób ze strony opozycji kilka zatrzaśnie się w toalecie albo rozładuje im się bateria w laptopie (...) w tej sytuacji nie byłoby tak wielkiego problemu – ocenił lider Kukiz'15 w rozmowie z PAP.
Czytaj także: Zaskakujące zeznania Kołodziejczaka ws. Pegasusa. "Kukiz został użyty przez PiS jako narzędzie"
Jak dodał, w takim przypadku można próbować powtórzyć scenariusz, który sprawił, że przegłosowano lex TVN. – Wówczas poprosiłbym opozycję o zebranie odpowiedniej liczby podpisów i wniósł o reasumpcję tego głosowania – wyjaśnił Kukiz.
Żądania Pawła Kukiza w sprawie komisji śledczej. Jest porozumienie na opozycji
Koalicjant Zjednoczonej Prawicy ma objąć funkcję przewodniczącego organu, by "strzec bezstronności". Miejsca mają zostać podzielone po równo między przedstawicieli obozu rządzącego a opozycję. Podobnie będzie w przypadku podziału dwóch stanowisk wiceprzewodniczących.– Chciałbym prowadzić 10-20 procent czasu, a wiceprzewodniczącym udzielałbym czasu naprzemiennie – wyjaśnił Kukiz. Opozycja prowadziłaby obrady dotyczące Pegasusa i lat 2005–2007, a PiS dotyczące lat 2008-2015.
Przedstawiciele kół parlamentarnych, którzy nie mają swojej reprezentacji w konwencie seniorów mieliby zasiadać w komisji rotacyjnie, by również mieć swój udział w wyjaśnianiu afery inwigilacyjnej.
Czytaj także: