Swietłana Żukowa oświadczyła, że Rosja nie uzna republik w Donbasie w szerszych granicach, niż kontrolowane przez separatystów
Swietłana Żukowa oświadczyła, że Rosja nie uzna republik w Donbasie w szerszych granicach, niż kontrolowane przez separatystów Fot. AP/EAST NEWS

W poniedziałek wieczorem Władimir Putin podpisał dekret uznający niepodległość republik Ługańskiej i Donieckiej. Wiceszefowa komisji Dumy Swietłana Żukowa we wtorek oświadczyła, że Rosja nie uzna republik w Donbasie w granicach szerszych, niż faktycznie kontrolowane przez separatystów.

REKLAMA
Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google
  • Prezydent Rosji we wtorek wieczorem podpisał dekret uznający niepodległość republik w Donbasie
  • Leonid Kałasznikow stwierdził, że Rosja uzna republiki w granicach szerszych, niż obecnie kontrolowane przez separatystów
  • Z kolei Swietłana Żukowa oświadczyła, że Rosja nie uzna republik w Donbasie w granicach szerszych, niż faktycznie
  • Przeczytaj także: Jest decyzja Putina ws. republik na wschodzie Ukrainy. Przekazał ją Scholzowi i Macronowi

    Oświadczenie Władimira Putina ws. Ukrainy

    W poniedziałek wieczorem Władimir Putin wygłosił oświadczenie, w trakcie którego podpisał dekret uznający niepodległość republik w Donbasie. Prezydent Rosji stwierdził w oświadczeniu, że współczesna Ukraina została stworzona przez Rosję.
    Putin zdecydowanie stwierdził, nawiązując do historii swojego kraju, że Rosja została "okradziona" po rozpadzie Związku Radzieckiego. Według prezydenta Rosji Ukraina nigdy nie posiadała własnej państwowości, a Lenina nazwał jej "autorem i twórcą".
    Przywódca Rosji skrytykował także ukraińskie władze. Nazwał "przewrotem" wydarzenia z 2014 roku, podczas których protestujący obalili prorosyjskiego prezydenta Ukrainy. Władimir Putin stwierdził również, że Ukraina pracuje nad własną bronią jądrową, a w Kijowie narodziły się już plany inwazji na Krym

    Granice republik w Donbasie

    Szef komisji spraw zagranicznych Dumy Leonid Kałasznikow stwierdził, że republiki ludowe zostaną uznane przez Rosję w granicach obwodów donieckiego i ługańskiego, czyli szerszych, niż aktualnie kontrolowane.
    – Porozumienie tego nie precyzuje, ale sądzę, że odnosi się do państwa, za którym opowiedziano się w dawnych referendach, jedynych referendach, które przeprowadzono w granicach zajmowanych obecnie przez republiki – mówił w rozmowie z dziennikarzami szef komisji Dumy Leonid Kałasznikow.
    Natomiast wiceszefowa komisji jest innego zdania. We wtorek Swietłana Żukowa zabierając głos w sprawie granic poinformowała, że Rosja nie ma zamiaru uznać republik w Donbasie w granicach obwodów donieckiego i ługańskiego. Te granice byłyby szersze, niż faktycznie kontrolowane przez separatystów.
    – Oczywiście chodzi o obecne granice. Nikt nie pójdzie dalej. Nie określiliśmy w dokumentach żadnych innych granic – powiedziała wiceszefowa komisji Dumy.
    Podczas zwołanego we wtorek przez Władimira Putina nadzwyczajnego posiedzenia rady bezpieczeństwa, głos w sprawie zabrał szef MSW Władimir Kołokolcew, który utrzymywał, że należy uznać republiki w granicach szerszych, niż kontrolowane obecnie przez separatystów.
    Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut