Ukraina. Straż graniczna napisała list do białoruskich pograniczników
Ukraina. Straż graniczna napisała list do białoruskich pograniczników Fot. Wojciech Laski / East News ; Facebook

Ukraińska straż graniczna skierowała pismo do białoruskich pograniczników, krytykując ich za umożliwienie Rosji przeprowadzenia inwazji. Generał Major Serhij Dejenko przypomniał, że obie jednostki cieszyły się dobrymi sąsiedzkimi stosunkami. "Bądźcie przeklęci, dranie" – czytamy.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.

List został udostępniony na oficjalnym profilu Państwowej Straży Granicznej Ukrainy. Gen. Dejenko przekazał, że do przepuszczenia rosyjskiej armii przez Białoruś doszło pomimo dobrych stosunków sąsiedzkich.

Ukraińska straż graniczna: Bądźcie przeklęci, dranie

"Używane są siły powietrzne, rakiety balistyczne, artyleria, czołgi, transportery opancerzone, wojska naziemne i inne siły i środki (kierowane) z terytorium Republiki Białoruś" – czytamy. Dejenko dodał, że dzięki wsparciu Białorusi, Rosja może niszczyć obiekty cywilne oraz zabijać obywateli Ukrainy.

Komendant straży granicznej podkreślił, że Białoruś jest współodpowiedzialna za przeprowadzenie inwazji "zaprzeczając zasadom prawa międzynarodowego, elementarnym normom moralności oraz wartości życia ludzkiego".

"Bądźcie przeklęci, szczury" – zakończył. Ostatnio, równie ostre słowa, skierowały Koleje Państwowe po zniszczeniu wszystkich węzłów łączących Ukrainę z Rosją.

Jeden z dyspozytorów, słysząc prośbę o przywrócenie kontaktu z centralną przedsiębiorstwa, zmierzył się z dosadną odpowiedzią – Rosyjski pociągu, wyp*****laj. Biuro prasowe chwilę później wydało komunikat, wskazując, że jest to oficjalne stanowisko spółki.

Agresja Rosji na Ukrainę

Po trzech dniach zaciekłych walk Wołodymyr Zełenski zaproponował Władimirowi Putinowi pokojowe negocjacje. Kwestią sporną okazało się miejsce, gdzie miałoby dojść do mediacji. Propozycję zostania stroną w rozmowach złożył prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan i prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew.

Stronie rosyjskiej wciąż nie udało się osiągnąć zamierzonego celu. Kijów skutecznie broni się przed atakami. Ministerstwo Obrony Ukrainy wydało apel do obywateli o przygotowanie koktajli Mołotowa. Na produkcję specjalnych butelek zapalających przestawił się między innymi lwowski browar Pravda.

W sobotę przed 11.00 Ukraina poinformowała o rosyjskich stratach. Zabito 3,5 tysiąca żołnierzy, a 200 kolejnych wzięto do niewoli. Zniszczono ponad pół tysiąca wozów wojskowych, a także 8 helikopterów i 14 samolotów.

Dowiedz się więcej o sytuacji na Ukrainie: