
Dziennikarz "Newsweeka" Cezary Łazarewicz opisał jakiś czas temu środowisko księży gejów. Posłanka Anna Sobecka złożyła na niego skargę do Rady Etyki Mediów. REM jednak nie zauważył, by Łazarewicz dopuścił się manipulacji.
Rada Etyki Mediów właśnie mnie uniewinniła za co jestem jej niezmiernie wdzięczny. Posłanka Anna Sobecka po tekście Sucer4Sucer, który opisywał księzy gejów zlożyła na nie skargę do REM. Według Sobeckiej dokonałem nierzetelnej oceny rzeczywistości poprzez relacjonowanie zawężonego punku widzenia.(Chodzi zapewne o opowieść zakonnika, ktory od 30 lat zmaga się ze swoją orientacją). Pisząc o księżach - gejach- zdaniem Sobeckiej, dopuściłem się skrajnej manipulacji oraz obraziłem katolików. Ale REM a konkretnie Nina Nowakowska badająca sprawę napisała - niewinny. Hurra
To nie pierwszy raz, gdy Łazarewicz miał problemy z prawicowymi działaczami. Wcześniej jeszcze napisał tekst o Rajmundzie Kaczyńskim, ojcu braci Kaczyńskich. Wówczas środowiska związane z PiS zarzuciły dziennikarzowi nierzetelność i opieranie się na niesprawdzonych informacjach. Za ten tekst Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nominowało Łazarewicza do nagrody Hiena Roku. Redaktor "Newsweeka" później pozwał za to SDP do sądu.

