
Jarosław Kaczyński trzyma rękę na pulsie. Jego partia planuje kolejną polityczną ofensywę, która pozwoli Prawu i Sprawiedliwości na "wyjście z dołka". Będzie wniosek o wotum nieufności dla Donalda Tuska, wielki kongres partii i "nowy sposób komunikacji politycznej", a wszystko po to, żeby udowodnić, że to Platforma jest partią chaosu.
Była już jesienna ofensywa gospodarcza, był nowy premier – prof. Piotr Gliński, ale to nie koniec. I nie przeszkadza fakt, że z poprzednich "ofensyw" za wiele nie wyszło – mimo małego skoku w sondażach, PiS znów znacznie odstaje od Platformy.
"Rzeczpospolita" dowiedziała się, że Prawo i Sprawiedliwość szykuje kolejną ofensywę polityczną, która ma ruszyć w połowie stycznia. Co planuje Jarosław Kaczyński?
"Rzeczpospolita" ujawnia, że PiS ma już kilka planów na nową kampanię wyborczą, ale są one dopiero w fazie pomysłu, dlatego władze partii nie wtajemniczyły w nie nawet tych, którzy prowadzili jesienną ofensywę gospodarczą. Rzecznik PiS, Adam Hofman nie chciał ujawnić w rozmowie z gazetą jednak żadnych konkretów.
Według nieoficjalnych informacji "Rz" nowa ofensywa "ma się opierać na nowym sposobie komunikacji politycznej". Jak zdradził gazecie jeden z polityków PiS, kiedy rząd i premier Tusk pokazują PiS jako partię destabilizacji, politycy ugrupowania będą pokazywać, że jest "dokładnie odwrotnie".
Jak informuje "Rz", zapowiadana na jesień ofensywa rozpocznie się od wniosku o konstruktywne wotum nieufności wobec Donalda Tuska i ponownego przedstawienia swojego kandydata na premiera, czyli prof. Piotra Glińskiego. Po wytknięciu premierowi Tuskowi wszystkich niedociągnięć i zaniedbań, ma się odbyć ogólnopolski kongres PiS, na wzór tych z 2009 i 2010 roku, na którym partia przedstawi nowy program gospodarczy.
Źródło: "Rzeczpospolita"
