
Publicysta Rafał Ziemkiewicz z pewnym opóźnieniem odniósł się do słów prof. Zbigniewa Brzezińskiego, który jako "Wieki Zbig z Ameryki" objawił się w "huku gromów gromów miotanych na Kaczyńskiego".
Publicysta Rafał Ziemkiewicz w swoim felietonie w "Rzeczpospolitej" stwierdza, że jedyną informacją, przekazywaną w niektórych mediach, "które mają monopol na rację, mądrość i odpowiedzialność", jest pewność, że "wszystko, co robi Kaczyński, jest złe, i wszystko, co złe, jest robotą Kaczyńskiego". Jeśli chodzi o inne postaci są już przeważnie wątpliwości, jak chociażby w przypadku Władimira Putina, który ma nas lubić i sumiennie wyjaśniać katastrofę. "Właściwie już dawno ją wyjaśnił, choć wraku i czarnych skrzynek po prostu nie może nam oddać, dopóki nie zakończy jej wyjaśniać" – podkreśla publicysta.
Jak zauważa Ziemkiewicz w "huku gromów miotanych na Jarosława Kaczyńskiego objawił się "Wielki Zbig z Ameryki". Wielki Zbig to najpewniej prof. Zbigniew Brzeziński, który niedawno wywiadzie udzielonym dla TVN bardzo krytycznie odniósł się do wojny polsko-polskiej i podkreślił, że to Rosji zależy na skłóceniu Polaków.
Rafał Ziemkiewicz
felieton w "Rzeczpospolitej"
Publicysta ironicznie zwraca uwagę, że Kaczyński, jako przebiegły, czyni w związku z tym zło na dwa sposoby: "jako szkodnik sabotujący pojednanie z Putinem, i jako jego pożyteczny idiota bądź agent".
Co więcej, z "Objawienia Według Zbiga" można jednoznacznie wnioskować, że Donald Tusk przekazując śledztwo w ręce Rosjan, których celem jest skłócenie Polaków, okazał się "politykiem naiwnym i nieprofesjonalnym". – Co autorytetom nie przeszkadza wyznawać jednocześnie i Tuska, i Zbiga – podkreśla z przekąsem Ziemkiewicz i dodaje, że łatwiej niż analizować słowa Brzezińskiego, jest wyszydzać jego "krytyków jako karłów".
Rafał Ziemkiewicz
felieton w "Rzeczpospolitej"
Cały felieton w "Rzeczpospolitej"
