
Antoni Macierewicz kilka dni temu stracił poselski immunitet i teraz odpowie w procesie karnym na zarzuty lobbysty Marka Dochnala. Poseł PiS jest jednak przekonany, że sprawa ma drugie dno. Jego zdaniem utrata immunitetu to tak naprawdę efekt tego, że PiS nie rezygnuje ze śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej.
Nie mam wątpliwości, że szczególną agresję wzbudza zespół parlamentarny, jego praca i ustalenia. To w dużym stopniu dzięki działaniu zespołu, zaangażowaniu rodzin, niezależnej prasy i postawie opinii publicznej nie udało się ukryć odpowiedzialności strony rosyjskiej i rządu premiera Tuska za tragedię smoleńską. CZYTAJ WIĘCEJ
Antoni Macierewicz przekonuje, że chodzi o wyeliminowanie go z polityki. W jego opinii decyzja o odebraniu mu immunitetu jest połączona z wnioskiem o postawienie Zbigniewa Ziobry i Jarosława Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu.
Ważny jest kontekst tych wydarzeń: jest oczywiste, że chodzi o to, iż PiS nie godzi się na rezygnację ze śledztwa w sprawie zbrodni smoleńskiej. CZYTAJ WIĘCEJ
Cały wywiad przeczytasz na stronie "Naszego Dziennika".

