Krystyna Pawłowicz wzywa do Trybunału Konstytucyjnego niemiecką polityk
Krystyna Pawłowicz wzywa do Trybunału Konstytucyjnego niemiecką polityk Fot. Foto Olimpik / Reporter / East News

Krystyna Pawłowicz publicznie wezwała niemiecką polityczkę do stawienia się w Trybunale Konstytucyjnym i wytłumaczenie się ze swoich słów. Poszło o deklaracje Katariny Barley w sprawie "sędziów-marionetek" oraz o "wyrządzaniu przysług" rządowi Prawa i Sprawiedliwości.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.

  • Podczas wtorkowej debaty w Parlamencie Europejskim Katarina Barley w ostrych słowach skrytykowała polski Trybunał Konstytucyjny
  • Nie spodobało się to Krystynie Pawłowicz, która wezwała lewicową polityczkę do stawiennictwa przed sędziami TK
  • "W Polsce pani nie ma szans" – stwierdziła za pośrednictwem Twittera. Następnie zarzuciła jej komunistyczne poglądy
  • Krystyna Pawłowicz wezwała Katarinę Barley do Trybunału Konstytucyjnego

    Krystyna Pawłowicz poczuła się urażona wtorkowym wystąpieniem wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego Katariny Barley. "Niemiecka komunistka obraziła wczoraj polskich sędziów" – napisała wyraźnie wzburzona prawniczka.

    Chodzi o słowa, które padły podczas debaty w Brukseli na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości. "Rząd wnioskuje, a Trybunał Konstytucyjny wyrządza mu przysługi" – zarzuciła niemiecka polityczka.

    "Nazwała Trybunał Konstytucyjny, wzorem opozycji, marionetkowym sądem władzy" – zreferowała Krystyna Pawłowicz. We wpisie opublikowała zdjęcie polityczki stojącej przed podobizną Karola Marksa.

    "Proszę pani, komunizm jest w RP konstytucyjnie /art.13 K/ zakazany. W RP nie ma pani szans" – stwierdziła. Chwilę później była posłanka poświęciła wiceprzewodniczącej PE kolejny wpis na Twitterze.

    "Czekamy na panią w polskim Trybunale Konstytucyjnym... Nie ma to, tamto… Przyjeżdżaj się wytłumaczyć i przeprosić" – napisała była posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

    Warto podkreślić, że Katarina Barley jest polityczką wyjątkowo aktywną, jeśli chodzi o komentowanie działań polskiego rządu. W ostatnich dniach skrytykowała polskie prawo antyaborcyjne oraz pomysł prowadzenia rejestru ciąż.

    Polityczka zasłynęła także z ostrych słów o zamrożeniu Polsce środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zwolenniczka mechanizmu "pieniądze za praworządność" stwierdziła, że zarówno Warszawie, jak i Budapesztowi należy zablokować wypłaty unijnych pieniędzy.

    "Głębokie problemy w polskim sądownictwie pozostają. Niestety, Komisja Europejska powtarza ten sam błąd: zadowala się niewystarczającymi krokami, otwarcie pozwalając na zniesienie rządów prawa" – skomentowała, odnosząc się do informacji o zatwierdzeniu KPO dla Polski.

    Konflikt na linii Barley-PiS jest na tyle silny, że grupa europosłów polskiego obozu rządzącego domaga się odwołania niemieckiej polityczki z funkcji wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego.

    Czytaj także: