Współpracownik Kaczyńskiego odciął się od Pawłowicz. "Zarozumialec"
Współpracownik Kaczyńskiego odciął się od Pawłowicz. "Zarozumialec" Fot. Tomasz Jastrzębowski / Reporter / East News
Reklama.

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google.

  • Temat sędzi Trybunału Konstytucyjnego wrócił do debaty publicznej za sprawą publikacji Wirtualnej Polski. Dziennikarze ujawnili, że była posłanka utajniła swoje oświadczenie majątkowe
  • Od działań Pawłowicz stanowczo odciął się Radosław Fogiel – wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości oraz bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. – Cieszymy się wzajemnym banem – powiedział
  • Poseł doczekał się solidnej riposty. Za pośrednictwem mediów społecznościowych prawniczka nazwała go "arganckim zarozumialcem"
  • Współpracownik Kaczyńskiego odciął się od Pawłowicz. "Arogancki zarozumialec"

    Nie wszystkim posłom Prawa i Sprawiedliwości podoba się działalność Krystyny Pawłowicz. Na antenie TVN24 otwarcie skrytykował ją Radosław Fogiel. – Cieszymy się wzajemnym banem (na Twitterze – red.) i to tyle, co mogę powiedzieć na ten temat – powiedział.

    – Nigdy nie ukrywałem mojego krytycznego stosunku do aktywności pani poseł Pawłowicz w mediach społecznościowych – dodał bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. Na reakcję byłej polityczki nie trzeba było długo czekać.

    "Dałam kiedyś ban jakiemuś aroganckiemu zarozumialcowi" – stwierdziła. Jak wyjaśniła, nigdy nie miała okazji osobiście poznać Radosława Fogiela. "Niespecjalnie mnie obchodzi kogo i co on osobiście akceptuje – napisała.

    Pawłowicz przypomniała, że wicerzecznik PiS jest sprawuje mandat posła na Sejm dopiero od 2019 roku. "Minęliśmy się. Szczęśliwie, bo - jak widzę - mogło być krucho" – dodała.

    Do debaty publicznej wraca, jak boomerang. Krystyna Pawłowicz w ofensywie

    Zjednoczona Prawica liczyła, że po przegłosowaniu kandydatur Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz do Trybunału Konstytucyjnego, politycy znikną z przestrzenii publicznej.

    Zabieg powiódł się połowicznie, bowiem z mediów zniknął jedynie prokurator Piotrowicz. Pawłowicz zaś regularnie raczy internautów obelgami, wyzwiskami i niekiedy szokującymi opiniami o Unii Europiejskiej, opozycji i Lewicy.

    Jak pisaliśmy w naTemat, 6 maja sędzia przypomniała, że pod względem poglądów nie wiele różni się od Janusza Korwin-Mikkego. "Osobiście chciałabym, by ta cała Unia zniknęła z powierzchni ziemi" – napisała.

    Aktywność medialna w ostatnim czasie przysporzyła byłej posłance niemałych problemów. Po nazwaniu polityka Lewicy – Tomasza Treli – "dziadem kalwaryjskim", "chamem" i "łobuzem", ten pozwał ją o naruszenie dóbr osobistych.

    Czytaj także: