Marek Jędraszewski
Zapadł wyrok ws. Marka M., który jako drag queen symulował poderżnięcie gardła lace z podobizną abp. Jędraszewskiego Fot. ADAM WOJNAR / POLSKA PRESS / Polska Press / East News

Zapadł wyrok ws. Marka M., który jako drag queen na gali Mr. Gay Poland symulował poderżnięcie gardła lalce z podobizną abp. Marka Jędraszewskiego. Prokuratura oskarżyła go o nawoływanie do zabójstwa hierarchy. We wtorek sąd uniewinnił mężczyznę.

REKLAMA

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Sprawa dotyczy wydarzeń z 2019 roku na gali finałowej Mr Gay Poland
  • Prokurator wniósł o uznanie oskarżonego za winnego i wymierzenie mu m.in. kary 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata
  • W piątek sąd uniewinnił Marka M. Wyrok nie jest prawomocny
  • Sąd Rejonowy w Poznaniu uniewinnił w piątek 24 czerwca Marka M., który zdaniem śledczych miał namawiać do zabójstwa arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. W sierpniu 2019 roku podczas występu na gali finałowej Mr Gay Poland w Poznaniu jako drag queen Mariolkaa Rebell mężczyzna symulował podcinanie gardła dmuchanej lalce, która zamiast twarzy miała zdjęcie hierarchy.

    Sąd wydał wyrok ws. drag queen

    Wydając wyrok, sędzia odniosła się do zarzutu dotyczącego nawoływania do zabójstwa hierarchy oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic wyznaniowych. Jak mówiła, "rolą sądu nie jest pełnienie funkcji recenzenta, a tym bardziej cenzora sztuki".

    – Nie ma znaczenia, czy ten występ się komuś podobał, czy też nie w zakresie jego wrażliwości artystycznej – stwierdziła.

    Tym samym sąd podzielił zdanie obrony Marka M., która w trakcie procesu przekonywała, że XXI wiek to nie czas na "procesy inkwizycyjne" czy "polowanie na czarownice". Zdaniem obrońców oskarżonego występ był sztuką, która "nie każdemu musi się podobać", ale też nie powinna być cenzurowana.

    Wyrok jest nieprawomocny. – Ciężko nam się teraz do tej sprawy odnosić czy komentować wyrok, bo nie byliśmy stroną. Na pewno zawsze byliśmy, jesteśmy i będziemy przeciwko jakiejkolwiek formie przemocy i promowaniu takich postaw – skomentował wyrok ks. Łukasz Michalczewski, rzecznik krakowskiej kurii, cytowany przez "Gazetę Krakowską".

    Jako Mariolkaa Rebell "poderżnął gardło" lalce z twarzą arcybiskupa

    Stołeczna prokuratura oskarżyła Marka M. o publiczne nawoływanie do zabójstwa abp. Jędraszewskiego, znieważenie arcybiskupa Kościoła rzymskokatolickiego i innych osób tego wyznania oraz o nawoływanie do nienawiści na tle różnic wyznaniowych.

    Prokurator wniósł o wymierzenie kary 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, grzywny, podania wyroku do publicznej wiadomości i obciążenie kosztami sądowymi. Marek M. nie przyznał się do winy, ale na swoim profilu facebookowym Mariolkaa Rebell przeprosił za swoje zachowanie.

    "Emocje, jakie mną targały po wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego, zostały przeze mnie przedstawione w sposób, którego żałuję" – napisano w oświadczeniu. W ten sposób Marek M. odniósł się do wystąpienia duchownego z sierpnia 2019.

    Przypomnijmy, podczas mszy w 75. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego abp Jeraszewski nawoływał do walki z "tęczową zarazą", przedstawiając w ten sposób walkę osób LGBT o tolerancję i równe prawa.

    Czytaj także: