logo
Giertych zadrwił z Kaczyńskiego po spotkaniu w Kórniku Fot. Michał Woźniak/East News
Reklama.

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google

  • Jarosław Kaczyński w sobotę spotkał się w Kórniku w ramach objazdu po Polsce pod hasłem "Dobry rząd na trudne czasy"
  • W Kórniku prezes PiS przekonywał, że opozycja jest nieuczciwa, że cukru jest w bród i że sondaż, w którym KO przegania PiS, jest nierzetelny
  • Spotkanie Kaczyńskiego podsumował pochodzący z Kórnika Roman Giertych. Jak stwierdził, do sali nie wpuszczono ani jednego mieszkańca
  • Jarosław Kaczyński przekonywał na spotkaniu w Kórniku, że węgla w Polsce nie zabraknie, a cukru mamy w bród, mimo iż sklepy wprowadzają limity jego sprzedaży. Jednocześnie prezes PiS uspokajał swój elektorat, aby nie przejmować się najnowszym sondażem, w którym Koalicja Obywatelska przegoniła Prawo i Sprawiedliwość.

    – Proszę państwa, to jest tak: to jest sondaż, który przygotowała jakaś grupka przy młodzieżówce PO i to była reakcja na sondaż, gdzie my mamy 39 proc., Kukiz, który jest z nami, 2 proc., czyli razem 41, a Konfederacja, która nie jest z nami, ma 9 proc. Natomiast 27 proc. ma Platforma, a 10 proc. ma Hołownia, czyli Polska 2050. Łatwo podliczyć, że ta prawa strona ma więcej niż ta lewa – wyliczał prezes PiS.

    Spotkanie w Kórniku ironicznie podsumował pochodzący z tego miasta Roman Giertych.

    "Jarku! Moi przyjaciele z Kórnika mówią, że wśród tych dwudziestu twoich słuchaczy nie ma ani jednego mieszkańca mojego rodzinnego miasta. Mieszkańców mogłeś spotkać na zewnątrz sali. Mieli dla ciebie transparent z 8 gwiazdkami" – napisał na Twitterze były wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, dziś zagorzały przeciwnik PiS.

    Giertych już parę dni temu apelował do mieszkańców, by zaprotestowali przeciwko tej wizycie.

    "Zachęcam moich ziomków z Kórnika, aby przyszli pod salę, gdzie z przywiezionymi przez siebie klakierami spotka się Jarosław Kaczyński. Przywitajmy wodza gorąco, aby zapamiętał moją rodzinną miejscowość. Niech Biała Dama z Zamku Kórnickiego nie da mu w nocy zasnąć!" – wzywał na Twitterze.

    I faktycznie – protest był całkiem liczny, dość licznie stawiła się też policja. Były gwizdy, okrzyki "złodzieje", ale i hasła z... ośmioma gwiazdkami.

    Jedna z obserwujących Romana Giertycha zamieściła też nagranie z "pożegnania" prezesa PiS w Kórniku. Jarosław Kaczyński odjechał czarną limuzyną przy wtórze wulgarnych okrzyków.

    Czytaj także: