W dniu 21.12.12 ma skończyć się świat.
W dniu 21.12.12 ma skończyć się świat. Fot. Shutterstock

Na ten koniec świata – 21.12.2012 szykujemy się już wyjątkowo długo, a niektórzy traktją to naprawdę poważnie. Są bunkry, tajemnicze budowle i aresztowania. Wyznawcy różnych sekt o 10.00 zejdą do swoich schronów, bo wierzą, że tylko tam uda im się przetrwać sądny dla całej Ziemi dzień.

REKLAMA
Na końcu świata dorobiły się nie tylko firmy organizujące promocje, wyprzedaże, ale również te, które budowały schrony, arki i inne specjalne budowle. Koniec świata zapowiadany na podstawie kończącego się kalendarza Majów wywołał wyjątkowe poruszenie. NASA, do której napływały tysiące pytań od zaniepokojonych końcem świata ludzi, wydała specjalne oświadczenie, które zaprzeczyło tym pogłoskom i otworzyła nawet specjalną stroną. Odwiedziło ją prawie 5 mln osób.

Czytaj też: Taka piękna katastrofa, czyli jak mógłby wyglądać koniec świata według Majów [wywiad]
Wyjątkowo mocno w koniec świata wierzą wyznawcy kilku sekt. Jak donosi "Rzeczpospolita", w Chinach aresztowano aż 500 osób z sekty Kościoła Wszechmocnego Boga właśnie za rozpowszechnianie informacji o końcu świata. Jej założyciel, Zhao Weishana uważa, że Biblia jest "przestarzała", a na Ziemi pojawi się "kobiece wcielenie Chrystusa". Zhao chce się przed nim najwyraźniej skryć w USA, bo wyjechał tam miesiąc temu.

Zobacz również: Schrony, arki i wielkie promocje na 21 grudnia 2012. Marketing końca świata
Członkowie sekty Ramha w Kolumbii mają się za to ukryć w podziemnym schronie, wybudowanym przez "bogatego biznesmena". Wyznawcy sekty są przekonani, że "Ziemia obróci się o 3 stopnie, co spowoduje gigantyczne tsunami".
"Rzeczpospolita"

Ściany ze stali i betonu grube są na pół metra. W środku jest dwuletni zapas żywności i pojemniki z tlenem. CZYTAJ WIĘCEJ


Wyznawcy sekty, której przewodzi na Filipinach "mało znany aktor" przeczekają koniec świata na wzgórzu Surigao w budowli chroniącej przed "wielką ciemnością".
Również w Polsce wiele osób jest gotowych na nadchodzący kataklizm – to preppersi. W Stanach Zjednoczonych jest ich około 3 milionów, w Polsce najwyżej kilkanaście tysięcy. Nie wszyscy wierzą co prawda, że 21.12.2012 nastąpi koniec świata, ale chcą być po prostu gotowi na inne kataklizmy – trzęsienia ziemi, powodzie, skażenia środowiska i atak nuklearny. Mają zgromadzone zapasy żywności, latarek, benzyny i wody, przygotowane schrony i "zestawy ucieczkowe".
Źródło: "Rzeczpospolita"