Magda Mołek ponownie skomentowała głośny wywiad z Małgorzatą Kożuchowską.
Magda Mołek ponownie skomentowała głośny wywiad z Małgorzatą Kożuchowską. Fot. Pawel Wodzynski/East News; PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Pod koniec września na kanale "W moim stylu", który prowadzi Magda Mołek, pojawił się wywiad z Małgorzatą Kożuchowską. W komentarzach zawrzało od negatywnych opinii. Internauci mieli sporo zastrzeżeń do rozmowy z aktorką. Dziennikarka już raz zajęła stanowisko w tej sprawie, ale teraz zrobiła to ponownie.

REKLAMA
  • Choć minął już ponad miesiąc od premiery wideo na kanale "W moim stylu", znowu powraca temat wywiadu z aktorką przeprowadzonego przez Magdę Mołek
  • Rozmowa z Małgorzatą Kożuchowską wzbudziła mieszane uczucia wśród widzów. Jedni krytykowali ją za to, że nie patrzyła w kamerę, a inni gospodynię programu
  • Ostatnio Mołek ponownie została zapytana o tamten wywiad. Jej komentarz jest dość wymowny
  • Magda Mołek ponownie komentuje głośny wywiad z Małgorzatą Kożuchowską

    YouTubowy kanał Magdy Mołek "W moim stylu" cieszy się dużą popularnością. Dziennikarka przeważnie rozmawia tam ze znanymi i nieznanymi ciekawymi, inspirującymi kobietami. Pod koniec września zaprosiła do rozmowy aktorkę serialową, filmową, teatralną i dubbingową, a od niedawna także producentkę - Małgorzatę Kożuchowską.

    Po premierze odcinka w sekcji komentarzy rozpętała się prawdziwa burza. Internauci mieli zastrzeżenia zarówno do aktorki, jak i dziennikarki.

    "Bardzo źle się oglądało ten wywiad. Miałam wrażenie, że P. M. Kożuchowska nie czuła się komfortowo, ponieważ nie patrzyła w ekran. Sprawiło to wrażenie lekceważenia, tylko nie wiem, czy prowadzącej, odbiorców, czy formuły programu"; "Pierwszy raz nie miałam przyjemności oglądać wywiadu na kanale W MOIM STYLU. No flow, wręcz utrudnianie"; "Bardzo lubię i cenię Panią Małgosię Kożuchowską, bardzo. I coś czuję, że między P. Magda a P. Małgosia nie "kliknęło" – pisali internauci. Mołek nie pozostała obojętna wobec krytycznych komentarzy. Wystosowała mocny apel do swoich odbiorców.

    Kochane, Kochani! Cieszę się, że zaglądacie na mój kanał! Fajnie, że wiele z tego, o czym tutaj rozmawiamy, trafia do Waszych serc. O to mi chodziło, gdy z trudem budowałam to miejsce. Tutaj jest przestrzeń do zrozumienia drugiego człowieka, cudzych wyborów i decyzji. Nie ma miejsca na hejt, obrażanie, insynuacje i podteksty.

    Magda Mołek

    YouTube "W MOIM STYLU"

    "Mam wiadomość dla wszystkich, którzy 'twierdzą' że widzą coś innego, niż jest: - nie musisz tu być; nie chcesz zrozumieć i wesprzeć, idź na spacer; nie możesz się opanować, by wywalić w komentarzu swoją frustrację, idź na spacer (...) Nikt tu nigdy nie był na siłę, ani dlatego, że musiał/a. A Ty? Ty też masz wybór. Nie czujesz się tu dobrze? Wiesz, co masz robić" – skwitowała.

    Potem na łamach Pomponika do zarzutów internautów odniosła się Kożuchowska.

    – Niekomfortowa sytuacja wynikała z tego, że w dziwny sposób dla mnie, z resztą podzieliłam się tym z Magdą od razu na samym początku, było to, w jaki sposób jest ten wywiad realizowany. To znaczy, ja byłam u siebie w domu, widziałam aparat, ale nie widziałam Magdy. I zawsze to jest taka nie do końca komfortowa sytuacja, kiedy swojego rozmówcę słyszy się tylko w słuchawkach, nie widząc jego twarzy, jego oczu – tłumaczyła. Aktorka nawiązała również do gospodyni programu. – Odpowiedzialność za rozmowę i to, w jaki sposób jest prowadzona, spada na dziennikarza. Nie wiem, jak się Magda z tym czuje, bo jeszcze nie miałam okazji z nią rozmawiać – oznajmiła.

    Ostatnio Mołek kolejny raz była proszona o skomentowanie owej rozmowy. Stanowczo podsumowała temat.

    – Ja swoje zdanie na ten temat wyraziłam w komentarzu, który przypięłam pod filmem na Youtube i będę się tej wersji wydarzeń trzymać. Bardzo dziękuję wszystkim wspaniałym osobom, które komentowały ten film, nie widząc w nim niczego nadzwyczajnego, tylko dobrą, czułą i ciepłą rozmowę – zaznaczyła w rozmowie z Jastrząb Post.

    Dziennikarka nadmieniła, że ceni Kożuchowską.

    – W tej rozmowie, według mojego serca i mojego dziennikarskiego nosa, najważniejsze było dla mnie to, w jaki sposób pracują w Polsce aktorki i aktorzy, czy całe zespoły produkujące seriale czy filmy. Było to dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, że wciąż jest tak, że pracuje się na planie po kilkanaście godzin. (...) Więc pomyślałam sobie, że to jest taki główny temat, na którym warto, abyśmy się skupili i rozmawiali o tym, co jest istotne, a nie o tym, co jest kompletnie nieistotne – puentowała.