
Pod koniec lipca Sebastian Fabijański i Julia Kuczyńska, znana jako Maffashion, zakończyli swój związek ponad dwóch latach wspólnego życia. Choć nie są już razem, to dalej łączy ich opieka nad małym Bastkiem. Jak radzą sobie z dzieleniem się obowiązkami wychowawczymi? Influencerka ujawniła, jakie ustalenia zaszły, jeżeli chodzi o zbliżające się święta i sylwestrową noc.
Na ich rozstanie patrzyła cała Polska
Rozstanie Maffashion i Sebastiana Fabijańskiego można śmiało sklasyfikować jako jedną z największych dram 2022 roku w show-biznesie. Para, która przez dwa lata swojego związku pilnie strzegła swojej prywatności i niechętnie opowiadała o tym, co dzieje się u nich w domu, nagle zaczęła prać brudy na oczach internautów.
– Rozstałam się z Sebastianem około trzech tygodni temu (...) Mogę tylko dodać, że nie dystansowałam się od nikogo, wręcz to był moment, w którym potrzebowałam, żeby ktoś był – poinformowała Maff w relacji na swoim Instagramie, nawiązując do wyznania partnera o tym, że po narodzinach dziecka odsunęła go na bok, nie dając uwagi i czułości.
Potem szybko wyszło na jaw, że artysta uwikłał się w głośną aferę z transseksualną celebrytką Rafalalą. W rozmowie z Pudelkiem aktor przyznał, że spotkał się z nią tylko raz pod wpływem narkotyków i niewiele pamięta. W trakcie wywiadu Fabijański zwierzył się także, że nie był wierny Kuczyńskiej.
– Na pewno miałem bardzo różne myśli, emocje i pomysły. No nie byłem fair wobec Julki. Bardzo jest to dla mnie trudne i haniebne wręcz, że nie byłem fair. Bardzo jest mi z tego powodu przykro i wstyd – zapewnił.
– Nie chcę tutaj świrować na jakiegoś lowelasa, bo ja nigdy nie robiłem takich rzeczy. Nie zdradzałem swoich kobiet. Tutaj jakoś zwariowałem. Tutaj publicznie przepraszam za to Julię, że takie rzeczy się działy – dodał.
Potem influencerka niechętnie zabierała głos ws. Fabijańskiego. Zdarzyło jej się jednak dać mocno do zrozumienia, że mężczyzna jest narcyzem. On nie omieszkał jej odpowiedzieć.
– Ja jestem narcyzem, ja się do tego przyznaję. Mam zaburzenia osobowości narcystyczne, dlatego tutaj stoję, k***a mać. Ja się nie boję do tego przyznać. (...) Pytanie jest tylko, czy osoba, która przez całe życie robi sobie zdjęcia na Instagramie i to jej życie kręci się wokół niej, czy aby na pewno jest pozbawiona cech narcystycznych... Ten, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem – powiedział na łamach Pudelka.
Co z synem Maffashion i Sebastiana Fabijańskiego? Opieka w Boże Narodzenie
Choć influencerka i artysta poszli w swoich kierunkach i na nowo budują swoje życie miłosne, to starają się myśleć o dobru małego Bastka. Jakiś czas temu, z relacji Fabijańskiego wynikało, że Maffashion nie utrudnia mu kontaktu z synem.
– Niewątpliwie rozstanie z Julką przyczyniło się do tego, że moja relacja z Bastkiem stała się bardziej intensywna i też mówię tu o wymiarze czasowym. Ja się bardzo z tego cieszę. Kocham Bastka totalnie i już nie mogę się doczekać spotkania o 18.00, kiedy go odbieram i będzie u mnie – mówił w rozmowie z reporterką portalu Jastrząb Post.
Tymczasem Kuczyńska na łamach tego samego serwisu przyznała, że nie jest fanką "bożonarodzeniowej gorączki" i wszystkich przygotowań z tym związanych.
"Szczerze nie lubię. Ja mogę uczestniczyć w tym wszystkim, ale zawsze tak miałam, że wolałam jechać tam, gdzie ktoś to zorganizuje. Mam cudowne ciocie, wujków. W ogóle moja cała rodzina uwielbia gotować i lubią wszystko przygotowywać, jeśli chodzi o święta. Ja jakoś przez ostatnie lata nie miałam na to wszystko czasu" – oznajmiła.
Co z synem Maffashion i Fabijańskiego w Boże Narodzenie? Maff wyjawiła, jak w tym roku zaplanowała świąteczny czas.
"Cudownie, w spokoju, z rodziną. Z moim bratem, bratową, z ich dziećmi. Więc najlepiej na świecie" – podkreśliła. Gwiazda social mediów została dopytana o to, czy Bastek zobaczy się z tatą.
"Podzieliliśmy to pomiędzy sobą. Mam nadzieję, że każdy jest usatysfakcjonowany. Święta jeszcze jakoś da się podzielić, sylwester już ciężej" – stwierdziła.
Zobacz także
