Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski Fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER

Rafał Trzaskowski pojawił się w poniedziałek w Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie. Został tam przesłuchany w sprawie m.in. prokuratorki Ewy Wrzosek i Michała Domaradzkiego. – Czy teraz każda moja wymiana sms-ów z ludźmi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w mieście będzie podawana do opinii publicznej? – zastanawiał się po opuszczeniu budynku.

REKLAMA
  • Prokuratura w Szczecinie skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów dwóm prokuratorkom: Ewie Wrzosek i Małgorzacie Mróz
  • Sprawa dotyczy też Michała Domaradzkiego ze stołecznego ratusza
  • Do prokuratury w Szczecinie został wezwany także prezydent Warszawy, który złożył w poniedziałek zeznania
  • – Zostałem wezwany przez prokuraturę w charakterze świadka. W tych ostatnich latach zapytań ze strony różnych organów państwa względem miasta stołecznego Warszawy było kilka tysięcy. My zawsze współpracujemy z organami ścigania, z prokuraturą, z różnego rodzaju służbami – przekazał mediom Rafał Trzaskowski przed Prokuraturą Regionalną w Szczecinie. Jego zdaniem "ta sprawa ma podłoże czysto polityczne".  

    - Moi współpracownicy byli wielokrotnie przesłuchiwani w sprawach dotyczących kampanii wyborczej. Moim zdaniem bez żadnych podstaw – przekonywał.

    Trzaskowski zeznawał jako świadek

    Z kolei po opuszczeniu budynku mówił, że dziwi go, że treść jego sms-ów wymienianych z dyrektorem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo znalazła się w rękach prokuratury i jest ujawniana.

    – Ja nie jestem w stanie tego potwierdzić, nie jestem w stanie sformułować konkretnych zarzutów. Natomiast w przestrzeni medialnej pojawiało się mnóstwo domniemań i pytań dotyczących nieuzasadnionej inwigilacji polityków i takie pytania w tym kontekście muszą paść – stwierdził Trzaskowski. 

    – Czy teraz każda moja wymiana sms-ów z ludźmi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo w mieście będzie podawana do opinii publicznej? – zastanawiał się włodarz stolicy.

    Przypomnijmy, że na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów dwóm prokuratorkom. Prokuratura Regionalna w Szczecinie o swojej decyzji poinformowała w komunikacie. Skierowane do Sądu Najwyższego wnioski w sprawie uchylenia immunitetów dotyczą prokuratorki Ewy Wrzosek (w komunikacie nazywana Ewą W.) i Małgorzaty M. z Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz.

    W oświadczeniu pojawiały się także inicjały Michała Domaradzkiego, dyrektora Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w warszawskim ratuszu i byłego szefa stołecznej policji.

    Śledczy informowali wówczas, że zarzut, jaki prokurator zamierza przedstawić Ewie Wrzosek, "dotyczy nakłonienia w lipcu 2020 roku, w celu ociągnięcia korzyści osobistej dla niej i Michała D., Małgorzaty M. do niedopełniania obowiązków służbowych poprzez przekazanie osobom nieuprawnionym, m.in. Michałowi D. informacji z toczącego się postępowania".

    Jakie zarzuty stawia prokuratura w tej sprawie?

    Jednocześnie – jak wskazano – przyszłe zarzuty mają dotyczyć również niedopełniania obowiązków służbowych "poprzez m.in. formułowanie wobec Michała D. sugestii o medialnym wykorzystaniu bezprawnie uzyskanych informacji w toczącej się w 2020 roku kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego".

    O co dokładnie ma chodzić? Prokuratura odwołuje się do wypadku warszawskiego autobusu, do którego doszło w czerwcu 2020 roku w pobliżu mostu im. Grota-Roweckiego (kierowca autobusu został oskarżony o prowadzenie pojazdu po zażyciu narkotyków, zginęła jedna osoba).

    W listopadzie 2022 roku kierowca ten został skazany na 7 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Wyrok nie jest prawomocny.