nt_logo

Hołownia i Kosiniak-Kamysz ogłosili wspólny projekt. "Mamy plan dla Polski"

Rafał Badowski

07 lutego 2023, 11:43 · 2 minuty czytania
Szymon Hołownia wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem ogłosili listę wspólnych spraw do załatwienia. – Powołamy zespół ekspertów, który wypracuje katalog tych spraw, jedną wspólną listę spraw do załatwienia – ogłosił lider ugrupowania Polska 2050.


Hołownia i Kosiniak-Kamysz ogłosili wspólny projekt. "Mamy plan dla Polski"

Rafał Badowski
07 lutego 2023, 11:43 • 1 minuta czytania
Szymon Hołownia wraz z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem ogłosili listę wspólnych spraw do załatwienia. – Powołamy zespół ekspertów, który wypracuje katalog tych spraw, jedną wspólną listę spraw do załatwienia – ogłosił lider ugrupowania Polska 2050.
Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosili współną listę spraw do załatwienia. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

– Dzień po wyborach nie będzie czasu do zastawiania się. Dzień po wyborach trzeba przejść do działania – dodał lider Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz.


– Chcemy pokonać PiS w najbliższych wyborach. Chcemy przekonać wyborców, którzy zawiedli się na PiS-ie do jednej wspólnej listy spraw do załatwienia. Co będzie dalej? Jestem optymistą – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Już dwa lata temu mówiłem, że czas na ułożenie się przed wyborami będzie dokładnie 9 miesięcy przed wyborami. I teraz jest właśnie odpowiedni czas – mówił Szymon Hołownia. – Czy będzie jedna lista? Nie wiem – z rozbrajającą szczerością powiedział Hołownia. Jak wyraził się lider Polski 2050, na pewno nie będzie "dwóch, trzech czy czterech list" bez porozumienia, jakie zawiązują właśnie PSL i Polska 2050.

Przypomnijmy: w ostatnim czasie wielokrotnie pojawiały się doniesienia o wspólnym starcie w wyborach Polski 2050 i PSL. Jednocześnie pojawiały się pogłoski o tym, że nie ma szans na wspólną listę całej opozycji. Takie też sygnały płynęły z nocnej narady Platformy Obywatelskiej, o czym informowaliśmy w naTemat.

– Chcemy budować blok opozycyjny, ale odpowiedzi naszych partnerów są, że nie – powiedział po poniedziałkowym posiedzeniu klubu KO Jan Grabiec. Irytacji nie krył natomiast Sławomir Neuman. – Można wychodzić do tych panien z kwiatami, ale panny tych kwiatów nie chcą – stwierdził.

Kulisy nocnej narady z Tuskiem: "KO zaczyna budować własne listy"

– Koalicja Obywatelska zaczyna budować własne listy na wybory – poinformował tuż po spotkaniu Jan Grabiec, rzecznik PO. Jak dodał, politycy jego ugrupowania w najbliższych tygodniach ruszą w Polskę z ofensywą polityczną. W planach są spotkania z mieszkańcami we wszystkich powiatach.

– Ruszamy z prekampanią. Przewodniczący zarządził przygotowanie nazwisk na listy, zwłaszcza sejmowe, które trzeba stworzyć, uwzględniając warunki lokalne, regionalne, parytet płci – dodał Grabiec.

Politycy, którzy w poniedziałek wzięli udział w posiedzeniu, w rozmowie z Onetem powiedzieli, że Donald Tusk dał do zrozumienia, że "temat jednej listy wyborczej opozycji umiera", a KO szykuje własne listy bez Polskiego Stronnictwa Ludowego, Polski 2050 i Lewicy.

Sławomir Neuman stwierdził jednak wprost, że wspólna lista opozycji "się oddala".

– W polityce nigdy nie można mówić nigdy, ale ile można prosić. Można wychodzić do tych panien z kwiatami, ale panny tych kwiatów nie chcą, być może kiedyś któraś się zdecyduje, choć na razie słyszymy twarde "nie" – mówił w rozmowie z mediami. – Przedstawialiśmy argumenty za wspólnym startem, jednak słyszeliśmy z tamtej strony, że jedna lista jest błędem i trzeba szukać innych rozwiązań. Niech więc szukają – dodał.