
Szymon Majewski od kilku tygodni pojawia się nie w telewizji, a na swoim własnym youtube'owym kanale. I choć jego obecność na YouTube jest sporym wydarzeniem, to statystyki jak na branżę vlogerów nie są najlepsze. Ostatnie odcinki programu Majewskiego oglądano kilkanaście tysięcy razy. To sporo mniej niż notują popularne "gwiazdy YouTube".
"Szymon Majewski SuperSam" – pod takim szyldem ruszył w połowie grudnia najnowszy program byłej gwiazdy TVN. Do tej pory jego kanał zgromadził ponad 19 tysięcy subskrybentów, a jego filmy wyświetlano łącznie niecałe 383 tysiące razy. Z czego prawie połowę przyniósł premierowy odcinek, który oglądano 150 tysięcy razy.
Branżowy serwis Wirtualnemedia.pl podsumowuje dotychczasowe osiągnięcia Majewskiego na YouTube. Wyniki niestety nie są rewelacyjne, ponieważ – jak czytamy – program ma coraz niższą oglądalność. Pierwsze odcinki i krótkie trailery notowały do 60 tysięcy wyświetleń. Jednak im później, tym statystyki są słabsze. Ostatnie filmiki mają do tej pory zaledwie niecałe 10 tysięcy. To sporo mniej niż popularne gwiazdy YouTube.
Majewski w listopadzie po 8 latach współpracy rozstał się z TVN-em i – jak widać – postawił na YouTube. To pierwszy razy, gdy gwiazda telewizji przechodzi całkowicie do internetu. Niedawno pisaliśmy o wizji vlogerów, którzy w ciągu kilku lat będą zarabiać kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. To jak na razie odległa przyszłość, ale obecność Majewskiego na pewno vlogosferze nie zaszkodzi. Niestety na razie, jak widać, Majewski ma jeszcze sporo widzów do przekonania.
Komentarze od samego początku są podzielone, ale pewne było, że Majewskiego czeka "ciężki kawałek chleba" – pod filmikami pojawiło się już sporo krytycznych komentarzy. Sam zainteresowany zdaje sobie z tego sprawę sprawę i w komentarzach odpowiadał:
Szymon Majewski
komentarz Majewskiego pod jednym z filmików
źródło: wirtualnemedia.pl
