
Uczestnik pierwszego polskiego reality show Netlixa postanowił przedstawić sprawę jasno. Mateusz z "Love Never Lies Polska" w serii relacji na Instagramie ujawnił kulisy programu, a właściwie tego, jak reszta grupy potraktowała jego i Idę. "Wy gnoje nie myślcie sobie, że możecie sobie z nas drwić publicznie" – zagrzmiał w sieci.
Mateusz z "Love Never Lies" nie wytrzymał. Ostro podsumował uczestników
We wtorek (21 lutego) Mateusz z "Love Never Lies" na swoim koncie na Instagramie zamieścił serię filmów, w których wyjaśnił m.in., dlaczego widzowie nie zobaczyli jego i Idy w odcinku pt. "Reunion".
Wyjaśnił, że nie pojawili się na planie z innymi uczestnikami i prowadzącą Mają Bohosiewicz, ponieważ akurat byli na wcześniej zaplanowanych wakacjach z rodziną. Ostatecznie połączyli się przez kamerkę.
Oznajmili wówczas, że doszli do wniosków, iż ten program tak naprawdę chyba nie był dla nich, a niektóre problemy po prostu stworzyli sobie sami. Zapewnili, że dziś są w szczęśliwym związku.
Mateusz przyznał jednak, że nie mieli ochoty widzieć się ze znajomymi z programu. Ocenił, że uczestnicy od dłuższego czasu szydzili i nabijali się z nich w sieci. Nie rozumie, dlaczego ten kontakt tak się zmienił, bo po zakończeniu show pozostawali w dobrych relacjach.
Aby to udowodnić, wstawił nawet filmik, gdzie widać, jak razem z m.in. Jaśkiem i Wiktorią bawią się na balkonie.
Partner Idy przekazał, że finalnie uczestnicy show zaczęli dystansować się od nich. Nie zapraszano ich na imprezy i spotkania. Skończyło się również wymienianie wiadomości na wspólnym czacie. Podobno grupa założyła inny, już bez nich, o czym dowiedzieli się przypadkowo.
Wskazał, że to głównie Wiktoria miała nakręcać na nich hejt i wyśmiewać ich w sieci. Powołał się na wywiad w radiu Newonce, którego stosunkowo niedawno kobieta udzieliła wraz z Jędrzejem.
Mateusz ma już dość, dlatego zdecydował się przedstawić swoją wersję w social mediach. Nie wytrzymał i rzucił mocnymi słowami. "Nie pozwolę, żeby się to działo. Dla mnie to jest banda fałszywych bufonów. Wy gnoje nie myślcie sobie, że możecie sobie z nas drwić publicznie" – zaznaczył ostro.
"Zawiodłem się na nich wszystkich. Musieli przez cały czas udawać, że nas lubią cholera wie po co i jeszcze naiwnie wierzyli, że się niczego nie dowiemy, a w internecie nic nie ginie... To, co tutaj wstawiłem to i tak 1 proc. tego, co robili i mówili na lajwach w sieci" – dodał.
Na koniec zadeklarował: "Chcę pokazać i będę to robił cały czas, że nie wszystko jest takim jakie się wydaje i czasami warto czytać między wierszami" – spuentował.
Nadmieńmy, że w programie Mateusz mówił wprost m.in. o tym, że czuje się gorszy, lekceważony i niedoceniany przez swoją ukochaną. Uczestnicy show starali się wytłumaczyć mu, że nie powinien dawać sobą tak manipulować i pomiatać, bo jest świetnym facetem, który ma dużo do zaoferowania.
Zobacz także
