Prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Fot. TOMASZ RADZIK/AGENCJA SE/East News

Prezes PiS uznał, że prezydent USA przemawiając w Warszawie "nic nie powiedział". Były premier Jan Krzysztof Bielecki ostro skomentował całą sytuacją, która miała miejsce w Arkadach Kubickiego. I wcale nie chodziło o słowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

REKLAMA

Przypomnijmy, że na wystąpieniu prezydenta USA Joe Bidena w Arkadach Kubickiego w ogrodach Zamku Królewskiego pojawił się szereg czołowych polskich polityków, w tym Jarosław Kaczyński. Po wydarzeniu w internecie znalazło się nagranie, na którym prezes PiS je skomentował.

Kaczyński uważa, że Bien nic nie powiedział ważnego w Warszawie

Po wystąpieniu Bidena aktywista Bart Staszewski udostępnił w sieci nagranie, na którym prezes Prawa i Sprawiedliwości daje wyraz swojemu rozczarowaniu przemówieniem prezydenta USA. "Nic nie powiedział" – stwierdził Kaczyński, zwracając się do byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego.

Były premier odniósł się do tej sytuacji również w programie Onetu. – Dziwię się, że potrafimy tak zmienić tonację tego wielkiego wydarzenia, które miało miejsce w Warszawie – mówił Bielecki w piątek w rozmowie w "Onet Opinie".

Bielecki: Jakiś dziwny człowiek biega za nim z telefonem

I dodał: "Mieliśmy wielkie święto w Warszawie. Jak agencję pokazywały Warszawę, to myślałem, że to przepiękne, najpiękniejsze miasto na świecie. Atmosfera na tym spotkaniu była doniosła, wydaje mi się, że wszyscy zachowywali się życzliwie i sympatycznie, a potem się okazuje, że Kaczyński wychodzi i wita się ze mną, a jakiś dziwny człowiek biega za nim z telefonem i próbuje nagrywać i robimy z tego gorszą wersję komedii Szekspira "wiele hałasu o nic". W jego ocenie "zaczyna być to trochę żenująca sprawa".

Bielecki uważa też, że "gdyby się ktoś chciał zapytać Jarosława Kaczyńskiego, to powinien do niego podejść z mikrofonem i poprosić go o komentarz".

– Ja, według mojej starej szkoły, nie jestem miłośnikiem biegających i nagrywających z ukrycia osób. To nie są moje czasy i metody, które podzielam. Wystarczy. Poproszę następne pytanie – zakończył ten wątek lekko poirytowany.

Dodajmy też, że Kaczyński już wcześniej wyrażał wobec wizyty Bidena spore oczekiwania. W ubiegłym tygodniu powiedział w wywiadzie dla "Sieci", że "bardzo liczy", iż wizyta prezydenta Joe Bidena w Polsce "przyniesie maksymalnie konkretne deklaracje, zaangażowania USA i innych państw w pomoc walczącej Ukrainie".

Przemówienie Bidena w Warszawie

Co jednak Biden powiedział w Warszawie? Podczas swojego wystąpienia prezydent USA zadeklarował, że Putin nie złamie Zachodu. Jak dodał, "Putin nie wątpi już w siły naszej koalicji" a NATO jest bardziej zjednoczone niż kiedykolwiek wcześniej. – Będziemy trzymać się razem bez względu na wszystko – powiedział Joe Biden.

Joe Biden oficjalnie także wstawił się za białoruską opozycją oraz poparł dążenia Mołdawii do wejścia w skład Unii Europejskiej. Dziękował Polakom za wsparcie okazane Ukraińcom oraz zapewniał, że na terytorium Ukrainy wciąż powiewają niebiesko-żółte flagi. Podczas wystąpienia nie padły jednak żadne konkretne obietnice pod adresem Polski czy Ukrainy.