Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki twierdzi, że nowy pakiet unijnych sankcji na Rosję jest za słaby. Kraje członkowskie twierdzą, że to szantaż polskiego rządu Fot. JACEK DOMINSKI / REPORTER

Media w Niemczech rozpisują się w piątek o kolejnych unijnych sankcjach na Rosję, ale w kontekście tego, co dzieje się nad Wisłą. "Polska blokuje nowe sankcje wobec Rosji, rzekomo dlatego, że są zbyt łagodne. Inne kraje członkowskie uważają to za pretekst - Warszawa chce czerpać z tej sytuacji korzyści finansowe" – pisze "Spiegel".

REKLAMA

Media po zachodniej stronie Odry poświęcają w piątek dużo miejsca dziesiątemu już pakietowi unijnych sankcji wobec Rosji. Głównym "bohaterem" jest jednak... Polska. Niemiecki "Spiegel" pisze wprost o "szantażu" ze strony polskiego rządu i "egoistycznych motywach".

Morawiecki: Nowy pakiet unijnych sankcji jest zbyt słaby

Premier Mateusz Morawiecki, który w piątek – w rocznicę wybuchy wojny w Ukrainie – złożył niespodziewaną wizytę w Kijowie, nie tylko złożył wieniec przy ścianie poległych i spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim.

Szef polskiego rządu stwierdził też, że dziesiąty pakiet unijnych sankcji jest zbyt słaby i zbyt lekki. Zapowiedział także, że jeszcze w piątek skieruje prośbę do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen o dodanie do czarnej listy kilku nazwisk wyjątkowo, jego zdaniem, szkodliwych rosyjskich propagandystów.

– Proponujemy, aby znalazły się tam kolejne osoby. Proponowaliśmy też od dawna, żeby znalazły się tam kolejne rosyjskie produkty. W szczególności zabiegamy o to, aby produkty sektora petrochemicznego, na przykład kauczuk, różne syntetyczne produkty, półprodukty, które Rosja sprzedaje, były również zablokowane, ponieważ dzięki temu Rosja zasila swoją machinę wojenną – przekonywał Morawiecki w stolicy Ukrainy.

Jak stwierdził, polski rząd "ciśnie zachodnich sojuszników, aby ten pakiet był jak najbardziej rozbudowany". Zadeklarował też, że Polska w każdej chwili jest gotowa zatwierdzić pakiet sankcji, ale ważne jest, aby był on jak najszerszy.

Spiegel: "Polska chce zarobić na blokowaniu nowego pakietu sankcji"

Porozumienia ws. nowego pakietu sankcji wobec Rosji nie ma, ale stały przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś zapewnił, że udało się poczynić w tej sprawie pewne postępy. – Chcemy podejść do tej sprawy podobnie, jak to było w przeszłości, czyli na poważnie – zapowiedział Sadoś.

"Spiegel" w swoim piątkowym artykule przypomina też słowa rzecznika rządu Piotra Müllera, który przekonuje, że Morawiecki chciał wysłać "jasny sygnał" wsparcia dla Ukrainy.

"Większość pozostałych krajów UE zarzuca natomiast Polsce egoistyczne motywy: Pod pozorem wspierania Ukrainy Warszawa realizuje własne interesy gospodarcze. Bo jak wskazuje kilku unijnych dyplomatów, na zakazie importu rosyjskiego kauczuku skorzystałby zwłaszcza jeden kraj: Polska" – czytamy.

Autor artykułu Markus Becker przypomina, że niektóre kraje UE, przede wszystkim Włochy, z trudem byłyby w stanie w pośpiechu zrekompensować rosyjskie dostawy. "Włochy byłyby wówczas zmuszone do kupowania kauczuku syntetycznego – używanego m.in. do produkcji opon samochodowych – między innymi w Polsce. Na przykład od firmy Synthos, lidera europejskiego rynku w tej dziedzinie" – czytamy.

Tygodnik cytuje też słowa Jeana Asselborna, ministra spraw zagranicznych Luksemburga. Kraje członkowskie chciały bowiem, aby nowy pakiet został zatwierdzony w rocznicę wybuchu wojny. – Jeśli nam się nie uda, przedstawimy fatalny obraz światu zewnętrznemu – stwierdził Asselborn. – Gdyby nie zmaterializował się 11-miliardowy pakiet sankcji w sprawie importu kauczuku, byłoby to śmieszne – dodał.

"Polski rząd lubi prezentować się jako awangarda"

Dyplomaci unijni "manewr Polski w ostatniej chwili" odbierają więc jako próbę szantażu.

"Rząd Polski najwyraźniej widzi się w tej chwili w mocnej pozycji. Prezydent USA Joe Biden odwiedził Warszawę we wtorek i środę i spotkał się między innymi z przywódcami dziewięciu wschodnioeuropejskich państw NATO i sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Polski rząd lubi też prezentować się jako awangarda, jeśli chodzi o wspieranie Ukrainy – nawet jeśli jego działania nie zawsze odpowiadają retoryce".

Spiegel

o polskim rządzie ws. nowego pakietu sankcji na Rosję

Dziesiąty pakiet sankcji UE zawiera m.in. ograniczenia eksportu na 11 mld euro. Ponadto zamrożone mają być aktywa trzech banków i kilku firm, w tym irańskich przedsiębiorstw podejrzanych o dostarczanie dronów do Rosji.