
Mateusz Morawiecki przyznaje, że nie zamyka sobie drogi do startu w wyborach prezydenckich w 2025 roku. – Pomyślę o tym w przyszłości – powiedział w ostatnim wywiadzie. Dodał jednak, że przede wszystkim chciałby nadal być premierem, jeśli Prawo i Sprawiedliwość wygra jesienne wybory parlamentarne.
W ubiegłym roku wśród potencjalnych kandydatów Prawa i Sprawiedliwości w wyborach prezydenckich 2025 wymieniano między innymi Mateusza Morawieckiego. Obecny premier w jednym z sondaży prezydenckich uzyskał nawet całkiem dobry wynik – na to, że szef rządu miałby szansę znaleźć się w drugiej turze, postawiło 22 proc. ankietowanych.
W niedawnym sondażu Research Partner premier Morawiecki cieszył się także największą popularnością wśród wyborców PiS – swój głos oddałoby na niego 26,5 proc. zwolenników partii rządzącej. Z kolei Jarosława Kaczyńskiego widziałoby na tym stanowisku 10,4 proc. ankietowanych.
Mateusz Morawiecki na prezydenta RP? "Pomyślę o tym"
Zapytany przez dziennikarzy "Super Expressu" o ewentualny start w wyborach na prezydenta Polski, Mateusz Morawiecki odpowiedział, że "pomyśli o tym w przyszłości". Jak dodał, "teraz na horyzoncie są zupełnie inne zadania".
Stanowczo powiedział też, że chciałby pozostać premierem, choć – jak sam przyznał – nie wszystko udało się przez te lata rządów PiS zrealizować.
– Przede wszystkim to polityka mieszkaniowa. Chcemy jednak w następnej kadencji zwiększyć dostęp ziemi budowlanej, uwzględniając to w planach zagospodarowania przestrzennego poszczególnych miast. Ale jestem przekonany także, że trzeba jak najbardziej ułatwiać budowę domów prywatnych czy budowę mieszkań dla spółdzielców – stwierdził Morawiecki.
Jarosław Kaczyński stawia na Elżbietę Witek?
Polskie media zauważają, że przymierzana do startu w wyborach prezydenckich w 2025 roku ma być z kolei marszałek Sejmu Elżbieta Witek. I że promuje ją sam prezes PiS Jarosław Kaczyński.
– W Sejmie marszałek ma bardzo dużą władzę i w kraju jest postacią w hierarchii państwowej po prezydencie pierwszą – tak w czwartek mówił o Elżbiecie Witek lider Zjednoczonej Prawicy, dziękując jej przy tym za zaangażowanie i "nisko się kłaniając".
Słowa te padły w siedzibie PiS podczas prezentowania obywatelskiego projektu ustawy o "seksualizacji dzieci". – Naprawdę bardzo serdecznie dziękuję pani marszałek, że tę sprawę podjęła. (...) To jest patronat bardzo wysoki i bardzo potrzebny – wygłaszał peany prezes PiS.
Kaczyński mocno bronił też Elżbiety Witek po doniesieniach medialnych, że jej mąż od wielu miesięcy przebywa na oddziale intensywnej terapii, choć powinien być leczony paliatywnie. – Niebywały atak na rodzinę pani marszałek Elżbiety Witek jest dowodem na to, że nasi konkurenci polityczni i stojące za nimi media przekroczyły po raz kolejny granicę przyzwoitości – stwierdził.
Zobacz także
