
Znalezienie partnera jest wystarczająco trudne samo w sobie. Jednocześnie nieświadomie uprawiamy autosabotaż i niszczymy szansę na poznanie kogoś ciekawego. Badania przeprowadzone przez aplikację randkową wyróżniły 5 zachowań przy przeglądaniu profili innych, które mogą mieć dla nas najgorsze konsekwencje. Co ciekawe, jedno z nich brzmi... "nie szukaj ideału".
Osoby popełniające te 5 błędów nie mają szansy na związek
Internet jest dzisiaj pierwszą przestrzenią do szukania swojej drugiej połówki. W aplikacjach randkowych możemy przebierać, jednak trzeba jeszcze wiedzieć, jak z nich korzystać. Natłok możliwości może być paraliżujący.
Jak pokazują badania przeprowadzone przez datepsychology.com kobiety i mężczyźni popełniają 5 błędów, które sprawiają, że nie są w stanie zawiązać relacji. I to, co gorsza, błędów pod tytułem "sam jesteś sobie winien". Prześledźmy 5 najpopularniejszych z nich.
1. Szybkie scrollowanie i skupienie na wyglądzie – jesteśmy tak przyzwyczajeni do szybkiego przeglądania Instagrama, TikToka, Facebooka – słowem wszystkiego, co da się przeglądać, że dokładnie ten sam ruch odtwarzamy na aplikacjach randkowych. Skanujemy wzrokiem tekst, a właściwie zdjęcie i szybko decydujemy, czy dana treść jeszcze jest dla nas interesująca, czy już nie. A na co głównie zwracamy uwagę? Tutaj chyba bez niespodzianek – na wygląd.
Jak już pisaliśmy w naTemat kobiety głównie oceniają mężczyzn po wzroście, mężczyźni zwracają uwagę na ogólną sylwetkę i wagę. Badania datepsychology.com dowodzą za to, że głównym czynnikiem decydującym o przesunięciu w prawo wybranego profilu jest atrakcyjny wygląd jego właściciela. Z tego powodu mężczyźni często kłamią na temat centymetrów, a kobiety przerabiają zdjęcia i korzystają z filtrów upiększających. Sami sobie zgotowaliśmy ten los... Zbytnie skupienie na wyglądzie prowadzi do tego, że możemy wybrać się na randkę z kimś naprawdę atrakcyjnym, z kim poza tym nie mamy wiele wspólnego. Powinniśmy czytać opisy tak uważnie, jak przeglądamy zdjęcia.
2. Brak sprecyzowanego celu
Ludzie na aplikacjach randkowych bardzo często ukrywają swoje prawdziwe zamiary – bo te mogą być naprawdę różne, mimo tego, że spotykacie się na jednym portalu. Niektórzy szukają stałego związku, inni pocieszenia po dopiero zakończonej relacji, spotkań wyłącznie na seks albo luźnej relacji na własnych zasadach. I mieliby szansę znaleźć towarzysza, który będzie zadowolony właśnie z takiej wizji spędzania ze sobą przyszłości – gdyby tylko byli szczerzy. Niestety często użytkownicy aplikacji randkowych pozostają nieszczerzy.
Eksperci podkreślają, że błędem jest także próba dopasowania się na siłę do potencjalnej drugiej połówki. To doprowadza do przekroczenia granic i życia w konflikcie z samym sobą. Nie warto robić tego dla zauroczenia, które, nawet jeśli przerodzi się w związek, to nie na naszych zasadach.
3. Poszukiwanie ideału
"Wygórowane oczekiwania" to hasło, którego sama nie lubię. Kojarzy mi się z poradą, by rezygnować z własnych potrzeb w stosunku do partnera, byleby znaleźć kogokolwiek. Ale przecież nie o to tu chodzi. Eksperci wskazują, że nie powinniśmy tworzyć idealnego i jedynego obrazu partnera w głowie, bo takiej wizji rzeczywistość może nie dorównać.
Tymczasem nasze wyobrażenie o partnerze często składa się z filmów oraz książek romantycznych i niewiele ma wspólnego z pracą nad relacją. Zawieranie znajomości z myślą, że nowa osoba jest tylko kolejnym kandydatem, który odpowie lub nie naszej wizji jest skazywaniem potencjalnego związku na niepowodzenie.
4. Ignorowanie red flag
Z jednej strony z wyglądu szukamy ideału, z drugiej – godzimy się od początku na bylejakość w relacji i tłumaczymy partnera. Darujemy mu pierwszą małą nieuczciwość, nie zwracamy uwagi na to, że nie chce angażować w nas czasu, udajemy, że nie słyszymy jego lekceważącego tonu. Nie chcemy widzieć sygnałów ostrzegawczych, bo podążamy za emocjami. Podobało nam się pierwsze spotkanie, jest między nami chemia, więc co z tego, że on ignoruje nasze SMS-y od dwóch dni? Może nie ma czasu?
Gdy zaangażujemy się w partnera emocjonalnie, będzie nam trudniej odejść, dlatego warto mieć oczy otwarte, gdy pojawiają się pierwsze red flag.
5. Przedstawianie nierealnej wersji siebie
Zanim zaczęliśmy korzystać z internetu i portali randkowych, udawać idealną wersję siebie mogliśmy co najwyżej na pierwszym spotkaniu. Teraz możemy zbudować cały profil, na którym będziemy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Tego dokonamy podkoloryzowanym opisem, przerobionym lub przynajmniej dobrze wypozowanym zdjęciem i przyjęciem online pozy... której nijak nie jesteśmy w stanie odtworzyć w rzeczywistości.
Pozowanie na kogoś, kim nie jesteśmy, kończy się w momencie, w którym poznajemy się na żywo. Nie ma chyba nic gorszego niż poczucie, że ktoś jest rozczarowany po zobaczeniu nas. Z tego powodu popularny stał się trend o nazwie reverse catfishing. Oznacza on pokazywanie się online od strony gorszej – szczególnie pod kątem wyglądu. Reverse catfishing to dosłownie pozowanie online na osobę brzydszą niż się jest w rzeczywistości. Odwrócony catfishing nie polega jednak wyłącznie na zrobieniu z siebie jajka-niespodzianki, by wywołać na randce efekt "wow". Wprost przeciwnie – jego sensem jest przeniesienie ciężaru ważności z wyglądu na osobowość. I może to właśnie lek na nasze randkowe grzeszki?
Zobacz także
