Konrad Domagała
Konrad Domagała został zamordowany w Poznaniu przez Mikołaja B. Fot. Kordian Domagała – blog / Facebook

Konrad Domagała był inteligentną i twórczą osobą, która dzieliła się z otoczeniem swoją pasją i radością – piszą jego znajomi ze studiów w oświadczeniu przesłanym redakcji naTemat.pl. Równocześnie podkreślają, że ich odrazę budzi internetowy hejt na 30-latka zamordowanego w Poznaniu oraz jego narzeczoną.

REKLAMA

W niedzielę minie tydzień od tragicznej strzelaniny w Poznaniu. 30-letni Konrad Domagała został zastrzelony na oczach swojej narzeczonej 20-letniej Julii H. Napastnikiem był Mikołaj B., były chłopak Julii, który po zamordowaniu Konrada popełnił samobójstwo. Jak się okazało, Mikołaj B. miał pozwolenie na broń – które jednak tymczasowo stracił w 2022 roku, gdyż groził byłej partnerce, że "coś sobie zrobi". 

Zamordowany Konrad Domagała był łódzkim politykiem i blogerem, działaczem stowarzyszenia Niskie Składki. W przesłanym redakcji naTemat.pl oświadczeniu w bardzo ciepłych słowach wspominają go znajomi ze studiów na jednej z uczelni w Łodzi.

Znajomi wspominają Konrada Domagałę

"Konrada poznaliśmy na uczelni – Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, gdzie wspólnie studiowaliśmy na kierunku Zarządzanie, ze specjalizacją: 'Startup w gospodarce wiedzy'. Studia te były dla nas drogą do lepszego jutra, planem na przyszłe wykorzystanie zdobywanej wiedzy w praktyce. Byliśmy już w zasadzie na ostatnim zakręcie tej drogi, to miało być nowe otwarcie na odkrywanie świata i budowanie lepszej rzeczywistości. Lecz droga ta dla Konrada skończyła się zbyt wcześnie..." – piszą znajomi mężczyzny. Jak dodają, mężczyzna wyróżniał się swoim podejściem do studiów i nie tylko.

"Razem z Konradem przez ostatnie trzy lata przemierzaliśmy korytarze uczelni, angażując się w długie dyskusje na temat różnorodnych światopoglądów, zagadnień gospodarczych, tematów dotyczących etyki, moralności, a także innych zagadnień, którymi inspirowała nas uczelnia lub które były dla nas z jakiegoś powodu szczególnie ważne. Nasze rozmowy były zawsze pełne pasji, twórczego dążenia do zdobywania wiedzy i wspólnego poszukiwania prawdy. Praca zespołowa, realizacja projektów – to były kolejne małe, lecz pobudzające kroki w kierunku zrozumienia świata i ludzi. Tak właśnie pamiętamy nasz wspólnie spędzany czas" – kontynuują.

Znajomi Konrada wspominają go jako inteligentną i twórczą osobę: "jako koleżanki i koledzy mogliśmy bez problemu zauważyć, że w prowadzonych rozmowach Konrad wykazywał się nie tylko niezwykłą inteligencją, ale też niezwykłą twórczością. Często pracowaliśmy razem nad różnymi zadaniami, a jego pomysłowość i umiejętność kreatywnego myślenia były nieocenione. Każde wyzwanie, każdy problem projektowy podejmowaliśmy z chęcią, wiedząc, że zawsze możemy na niego liczyć".

"Cieszyliśmy się wspólnie z małych sukcesów i dobrze wykonanej pracy. Podczas realizacji zadań imponowała nam jego wiedza i szerokie spojrzenie na bliskie mu zagadnienia takie jak kultura, historia czy ekonomia. Jego entuzjazm do nauki, twórczości i odkrywania nowych rzeczy był zaraźliwy, inspirował nas równie mocno jak wiedza akademicka zdobywana na naszej uczelni" – kontynuują.

"Dzięki temu mogliśmy prowadzić dyskusje poruszające niezwykle ambitne tematy. Rozmawialiśmy o problemach społecznych i pomysłach na ich rozwiązanie, co z jego strony wiązało się z ponadprzeciętnym zaangażowaniem i, szczerze mówiąc, obraz ten nie jest często spotykany wśród młodych studentów. Ale wydaje nam się, że to po prostu zasługa tego, że byliśmy bardzo dojrzałą i wspaniałą grupą, zespołem, ludźmi, którzy dalej po studiach bez wyjątków snują dalsze plany na swoją przyszłość. Takie też pomysły na przyszłość miał nasz kolega" – czytamy.

Konrad Domagała związany był również z Julią, z którą zaręczyli się niedługo przed jego śmiercią, 7 lipca. Jak wspominają jego znajomi, nie ukrywał tego, że jest w szczęśliwym związku.

Jego pogodne usposobienie, ciągły uśmiech i zadowolenie z życia, które emanowało z niego na co dzień, było dla nas wszystkich niezwykle zaraźliwe. Wspólnie żartowaliśmy, śmialiśmy się i spędzaliśmy czas między zajęciami. Konrad dzielił się z nami swoją pasją, radością i szczęściem, szczególnie tym płynącym z realizacji swoich marzeń i z miłości do swojej ukochanej, o której często nam wspominał.

Znajomi Konrada podkreślają szok, z jakim przyjęli wydarzenia minionego weekendu: "Jednak to, co się wydarzyło, niewyobrażalnie nami wstrząsnęło. Światło, jakim promieniał Konrad, nagle i bez ostrzeżenia zgasło. Stracił życie w wyniku bezsensownej śmierci. My natomiast straciliśmy nie tylko kolegę, ale przede wszystkim przyjaciela, który miał tak wiele do zaoferowania światu, a nie zdążył tego w pełni wykorzystać. To jest bolesne i niemożliwe dla nas do zrozumienia. Jesteśmy zdruzgotani..." – piszą.

Apel znajomych Konrada Domagały do internautów

W ostatniej części oświadczenia znajomi Konrada Domagały odnoszą się do komentarzy w internecie na temat tragedii w Poznaniu oraz nieprawdziwych informacji dotyczących Konrada i jego narzeczonej, które pojawiają się w sieci.

"W tym – zapewne szczególnie trudnym – czasie dla rodzin i bliskich tej tragedii, zasmucają nas również reakcje niektórych internautów, które niszczą, a nie przyczyniają się do tworzenia. Wyrażając w sieci hejt, szkalując, przeinaczając fakty i wykorzystując sytuację do budowania swojego kapitału, wzbudzają w nas odrazę. Szczególnie zjawisko to widoczne jest wśród anonimowych użytkowników, fałszywych kont, ale także wśród osób ze świata mediów i świata polityki" – piszą.

Rozumiemy, że to, co się wydarzyło, jest tragedią i to zdarzenie porusza nas wszystkich. Rozumiemy, że zapewne skłania ono nas wszystkich do dalszej debaty, jednak teraz nie możemy pozwolić sobie na to, by dzielić... takie wydarzenia powinny nas łączyć i skłaniać do refleksji.

O skali internetowego hejtu, z którym mierzy się 20-letnia Julia, mówiła już wcześniej znajoma dziewczyny i inicjatorka zbiórki na wsparcie psychologiczne dla niej. – Julię skrzywdzono dwukrotnie. Najpierw zrobił to morderca, a następnie media i media społecznościowe – mówiła w rozmowie z Wirtualną Polską.

"Internet to niewyobrażalnie duży ocean wiedzy i sposób na komunikację. Ocean, który niesie informacje, który możemy wykorzystywać na różne sposoby. Możemy dzielić się na nim szczęściem, radością, ale także prowadzić wojny, uprawiać nienawiść. To, co tam robimy, zależy od nas samych. Powinniśmy jednak jako społeczeństwo i jako jednostki zdawać sobie sprawę z konsekwencji naszych działań. Dzisiaj jako znajomi i przyjaciele, pogrążeni jesteśmy w tym oceanie w smutku i żalu..." – czytamy.

"Dlatego też jako koleżanki i koledzy Konrada pragniemy zachęcić wszystkich do przemyśleń..." – apelują na koniec.